Reklama Energa włącza ciekawość świata
Reklama

Sprawa krzyża z Kielna w Sejmie. Politycy PiS chcą potępienia publicznego aktu znieważenia

Za sprawą posłów PiS, do Sejmu trafił projekt uchwały potępiający akt publicznego znieważenia symbolu religijnego w szkole w Kielnie. Zaniepokojenie - na podstawie doniesień medialnych - wyraził też Rzecznik Praw Obywatelskich. Należy jednak pamiętać, że cała sprawa wyrzucenia krzyża do śmietnika, zwłaszcza po relacji samej nauczycielki, nie jest już tak jednoznaczna, jak na początku przedstawiali oburzeni tym faktem. Czy rzeczywiście doszło do przestępstwa znieważenia symbolu religijnego? Zbada to prokuratura. Tylko czy efekty jej pracy wezmą pod uwagę politycy?
Sprawa krzyża z Kielna w Sejmie. Politycy PiS chcą publicznego potępienia
Sprawa krzyża w szkole w Kielnie wywołała polityczną burzę. Politycy PiS chcą, by w Sejmie "potępiono akt publicznego znieważenia symbolu religijnego".

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Sprawa krzyża z Kielna trafiła do Sejmu

Do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego trafił projekt uchwały „w sprawie potępienia aktu publicznego znieważenia symbolu religijnego w Szkole Podstawowej w Kielnie”. Podpisało się pod nim kilkudziesięciu posłów. Na liście znaleźć można m.in. Antoniego Macierewicza, Bolesława Piechę, Marka Suskiego, Roberta Telusa, Ryszarda Terleckiego, Elżbietę Witek, ale też pomorskich reprezentantów w Sejmie: Michała Kowalskiego czy też Dorotę Arciszewską-Mielewczyk i Kazimierza Smolińskiego, którzy oboje są jednocześnie reprezentantami wnioskodawców w pracach nad projektem.

CZYTAJ TEŻ: Nauczycielka z Kielna o sprawie krzyża: To nieporozumienie, które wykorzystują politycy

W projekcie uchwały napisano, że „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, kierując się wartościami wyrażonymi w Konstytucji RP, w szczególności art. 53 gwarantującym wolność sumienia i religii oraz art. 48 zapewniającym rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, wyraża stanowczy protest i sprzeciw wobec incydentu, do którego doszło 15 grudnia 2025 r. w Szkole Podstawowej w Kielnie (gmina Szemud)”. 

Jak czytamy w umieszczonym opisie: „Tego dnia nauczycielka pracująca w tej placówce, działając w obecności małoletnich uczniów, zdjęła krzyż ze ściany w sali lekcyjnej, wyrzuciła go do kosza i określiła jako „plastikowe g....” Czyn ten stanowił publiczne znieważenie symbolu religijnego, wobec osób pozostających pod jej opieką wychowawczą i dydaktyczną i jako taki stanowi przestępstwo określone w art. 196 kodeksu karnego, zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 2”. 

Dlatego, wnioskodawcy chcą, by Sejm stwierdził, że: 

  • Szkoła podstawowa, jako instytucja publiczna, nie może być miejscem agresji światopoglądowej ani działań podważających godność, wrażliwość i prawa małoletnich uczniów.
  • Zachowanie nauczycielki stanowiło nadużycie władzy wychowawczej oraz naruszenie zasady bezstronności światopoglądowej państwa, rozumianej w świetle Konstytucji jako poszanowanie, a nie zwalczanie religii.
  • Publiczne znieważenie symbolu religijnego godzi w wolność religii, godność osób wierzących oraz w prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
  • Tego rodzaju zachowania zagrażają poczuciu bezpieczeństwa uczniów i podważają zaufanie rodziców do szkoły publicznej. 

Posłowie mają też zagłosować nad stanowczym potępieniem publicznego znieważenie symbolu religijnego, wyrazić solidarność z uczniami i rodzicami, którzy zostali narażeni na ten czyn oraz wezwać ministra edukacji do przedstawienia informacji o działaniach dyscyplinarnych, nadzorczych i organizacyjnych podjętych wobec osób odpowiedzialnych. 

Rzecznik Praw Obywatelskich chce wyjaśnień

Kilka dni po wybuchu całego zamieszania, swoje zaniepokojenie wyraził też Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek. Jak wynika z jego komunikatu, w ramach postępowania wyjaśniającego Rzecznika Praw Obywatelskich dyrektorka Zespołu RPO ds. Równego Traktowania Magdalena Kuruś poprosiła dyrektor szkoły Joannę Kułagę o wyjaśnienia. 

- Chodzi o poinformowanie o czynnościach podjętych w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i wyciągnięcia, w świetle poczynionych ustaleń, konsekwencji wobec nauczyciela, w tym czy skierowano zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Dyrektor szkoły została też poproszona o informację, jakie czynności zrealizowano wobec społeczności szkolnej, w tym - jakiej pomocy psychologicznej i pedagogicznej udzielono uczniom i uczennicom, którzy byli obecni przy zdarzeniu – informuje RPO. - Ponadto zwrócono się o informację, czy podobne incydenty miały miejsce w przeszłości, a jeśli tak, spytano o ich opisanie i wskazanie, jakie działania podjęła wtedy dyrekcja.

Krzyż w szkole w Kielnie. Najważniejsze fakty i głos nauczycielki

Choć o sprawie z Kielna słyszała już chyba cała Polska, to uporządkujmy fakty. Do wyrzucenia krzyża ze ściany do śmietnika w szkole doszło 15 grudnia. Sprawa wyszła na światło dzienne kilkanaście dni później, już w styczniu. 5 stycznia nauczycielka języka angielskiego została zawieszona. W sprawę mocno zaangażowali się ważni prawicowi politycy, potępiając zachowanie nauczycielki i gloryfikując uczniów, którzy mieli rzekomo „bronić krzyża”. Pod szkołą w Kielnie zorganizowano modlitwy i pikietę w obronie krzyża

Później okazało się jednak, że nie został wyrzucony wcześniej poświęcony przez księdza krzyż ze ściany w sali, a jedynie plastikowa imitacja krzyża używana do „zabawy” (element stroju karnawałowego, który można kupić w sklepach internetowych). W rozmowie z mediami potwierdziła to także sama nauczycielka, podkreślając, że wyrzuciła gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci i który następnie powiesiły sobie w sali nad klatką chomika... 

Kobieta zapewniła też, że nigdy w ten sposób nie potraktowałaby symbolu religijnego. Na nauczycielkę spadła jednak lawina hejtu, zwłaszcza ze strony polityków, którzy na sprawie, nie znając wszystkich jej szczegółów, chcą budować polityczny kapitał. Swoją narrację już zbudowali, nie patrząc na nowe wątki, której w tej sprawie się pojawiają. A tą, bez wątpienia bardzo delikatną i budzącą emocje, powinny najpierw zająć się odpowiednie do tego służby, a nie parlamentarzyści.

Katolicki publicysta zmienia zdanie

Są też jednak osoby, które po upublicznieniu nowych faktów, zreflektowały się, że za szybko „wydały wyrok”. W piątek, 9 stycznia, znany publicysta Tomasz Terlikowski publicznie, w mediach społecznościowych, przeprosił za swój wcześniejszy komentarz. 

- Popełniłem błąd zakładając, że informacje przekazane wcześniej przez media (niemal wszystkie) były wiarygodne i w efekcie mój komentarz był nie do końca adekwatny. Za co przepraszam! Skandal - to wciąż odpowiednie słowo na określenie tego, co się wydarzyło. Tyle, że teraz trzeba je skierować w kierunku polityków i aktywistów prawicy. Dlaczego? Bo ujawnili imię i nazwisko nauczycielki, czego nie wolno im było robić. Jedynym skutkiem tego działania był hejt skierowany w jej kierunku. A hejt, niezależnie od intencji, jest złem. Skandaliczne, o czym pisałem, było również organizowanie protestów przed szkołą, przeszkadzanie w lekcjach, budowanie narracji politycznych na rzekomej (dzisiaj wiemy o tym więcej) obronie krzyża. Niesprawdzone informacje wykorzystano do budowania nienawiści i wrogości. Żadna z tych kwestii nie jest z całą pewnością chrześcijańska – pisze Terlikowski.

Publicysta, przepraszając nauczycielkę za zbyt ostry wcześniejszy komentarz uważa jednak, że wyrzucenie krzyża, nawet plastikowego, to błąd. 

- Wieszając go uczniowie robili sobie żarty, ona mogła go zdjąć, ale już wyrzucenie krzyża (który coś jednak symbolizuje nawet jeśli jest tylko elementem stroju i żartu) do kosza było - moim zdaniem - przekroczeniem pewnych symbolicznych ram. To powinno wydarzyć się inaczej. I wciąż uważam, że nauczycielce zabrakło pewnego wyczucia. Krzyż pozostaje w myśleniu chrześcijańskim symbolem nawet jeśli nie jest poświęcony. Można go więc było zdjąć i zanieść do pokoju nauczycielskiego, a niekoniecznie wyrzucać – dodaje Terlikowski.

Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski

Swoje stanowisko w głośnej sprawie krzyża w szkole w Kielnie, opublikowała też Konferencja Episkopatu Polski.

- W związku z wydarzeniem zdjęcia i profanacji krzyża w szkole w Kielnie Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wyraża oburzenie faktem, że dochodzi do tego rodzaju aktów wymierzonych przeciwko chrześcijaństwu oraz prawu dzieci do wychowania zgodnego ze światopoglądem ich rodziców. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy odważnie stanęli w obronie krzyża. Niech to bolesne doświadczenie nas nie dzieli, ale uczy wzajemnego szacunku dla własnych przekonań religijnych - czytamy w komunikacie KEP.

Jak podkreślono, "Komisja Wychowania Katolickiego oczekuje od instytucji państwowych zdecydowanych działań na rzecz zagwarantowania szacunku do symbolu krzyża, by incydent, do którego doszło w szkole w Kielnie, nie powtórzył się więcej". 

WIĘCEJ O SPRAWIE:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama