Restrukturyzacja czy polityka? PEWiK chce zwolnić gdyńską radną po 20 latach pracy

Pierwszą w tym roku sesję Rady Miasta Gdyni zdominowała dyskusja związana z wyrażeniem zgody na zwolnienie Anny Szpajer po 20 latach z pracy w PEWIK Gdynia. Nowe władze spółki argumentują decyzję likwidacją stanowiska pracy, zajmowanego przez radną, w opinii "Samorządności" to decyzja polityczna.
Polityka czy restrukturyzacja? PEWiK chce zwolnić gdyńską radną po 20 latach pracy
Rada Miasta Gdyni zgodziła się na zwolnienie radnej Anny Szpajer z PEWIK po 20 latach pracy. Opozycja mówi o politycznych represjach.

Autor: Karol Stańczak | gdynia.pl

Likwidacja Przedszkola nr 51 w Śródmieściu

Podczas pierwszej w 2026 r. sesji, odbywającej się 14 stycznia gdyńscy radni omawiali  kilka istotnych dla miasta tematów. Wyrażono  m.in. zgodę na likwidację Przedszkola nr 51, mieszczącego się przy Władysława IV i przeniesienie dzieci do oddziałów w sąsiednim Przedszkolu nr 7. Argumentem za zamknięciem placówki był zły stan techniczny budynku, stojącego dodatkowo na terenie, o który toczy się przed sądem spór o prawo własności. Przypominano także, że w Gdyni z roku na rok ubywa dzieci i w ostatnich latach trzeba było w przedszkolach w Śródmieściu zlikwidować aż 5 z 16 oddziałów. Jak zapewniła wiceprezydent Oktawia Gorzeńska, wszyscy pracownicy przedszkola dostaną zatrudnienie.

CZYTAJ TEŻ: Sąd Pracy uznał za zasadne zwolnienie Zygmunta Zmudy-Trzebiatowskiego z gdyńskiego ratusza

Konsultacje społeczne w sprawie zakazu fajerwerków

Ważny z punktu widzenia społecznego był także przyjęty przez radę wniosek radnej Małgorzaty Wójcik o przeprowadzenie konsultacji społecznych w sprawie zakazu używania w mieście środków pirotechnicznych. Jak już pisaliśmy, pismo w tej sprawie na początku grudnia  wystosował do władz miasta przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Orłowa, Sławomir Kitowski.

PEWIK zwalnia radną po 20 latach

Największe emocje radnych wzbudziła jednak dyskusja nad pismem PEWIK o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z opozycyjną radną "Samorządności".  Anna Szpajer pracowała w gdyńskiej spółce od 20 lat, była odpowiedzialna za kontakty i współpracę z samorządami lokalnymi i z mediami, działania na rzecz ochrony środowiska i edukację ekologiczną.  O zamiarze zwolnienia jej z pracy dowiedziała się... z maila wystosowanego 31 grudnia ub.r. przez PEWIK do Rady Miasta.

Jak przekazała radnym Monika Strzałkowska, przewodnicząca Komisji Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa, kierownictwo PEWIK argumentowało wniosek likwidacją stanowiska pracy, na którym obecnie jest zatrudniona Anna Szpajer. Część jej obowiązków ma przejąć dział marketingu.

Jednak już dwa dni wcześniej Klub Radnych Rady Miasta Gdyni "Samorządność” opublikował w tej sprawie oświadczenie, w którym wyraża "stanowczy sprzeciw wobec próby usunięcia z pracy radnej Anny Szpajer przez obecne władze: prezydent Gdyni Koalicję Obywatelską skupioną w Radzie Miasta Gdyni. (..)  Faktycznym celem tych działań jest polityczne pozbycie się radnej opozycyjnej, która odważnie i konsekwentnie patrzy władzy na ręce. To nie jest decyzja merytoryczna ani dobra dla miasta - to czysta represja, a sama procedura reorganizacji to działanie pozorowane."

Podobne argumenty zaprezentował przewodniczący klubu "Samorządności", Jakub Ubych, który podkreślał fachowość swojej koleżanki klubowej oraz fakt, że przez 20 lat nikt nie miał zastrzeżeń do jej pracy. 

- Zanim zagłosujecie, możecie spojrzeć w oczy Ani - zaapelował.

Podczas sesji przypomniano także sytuację z marca 2024 r., kiedy to wniesiono wniosek o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy zatrudnionego kilka miesięcy wcześniej w Porcie Gdańsk Marka Dudzińskiego, radnego i ówczesnego kandydata na prezydenta Gdyni z ramienia PiS. Wniosek ten odczytała Anna Szpajer, a Marek Dudziński ostatecznie stracił pracę.

Stanowisko Anny Szpajer

Anna Szpajer, choć oficjalnie nie zabrała głosu podczas sesji, przekazała swoje własne oświadczenie. Czytamy w nim:  "To, co mnie spotyka po 20 latach nienagannej pracy jest brutalnym przykładem przenoszenia do Gdyni metod znanych z najgorszej, partyjnej polityki. Nigdy wcześniej w gdyńskim samorządzie nie widzieliśmy, by pracownika samorządowego próbowano eliminować zawodowo tylko dlatego, że jest niewygodną radną opozycji. Ta sprawa nie ma nic wspólnego z merytoryką, reorganizacją czy dobrem miasta - to czysta polityczna zemsta. Nie dam się zastraszyć, bo Gdynia nie może stać się miejscem, w którym za niezależność płaci się utratą pracy".

W głosowaniu zgodę na zwolnienie koleżanki z pracy wyraziło 14 radnych. Osiem osób było przeciw, dwie wstrzymały się od głosu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

stary szmonces 15.01.2026 18:54
"Zwalniają? Znaczy będą zatrudniać!"

to zadrzenie dotyka w kraju tysięce ludzi. 15.01.2026 18:53
W moim miejscu pracy w tym roku 500 osób... To staje się normą... Witamy w real life.

Reklama
ReklamaPomorze i podróże