Reklama

Wyciek danych w systemie Fala. Firma zawiadamia prokuraturę, PiS chce kontroli i dymisji

Spółka Innobaltica, odpowiedzialna za funkcjonowanie systemu Fala w pomorskiej komunikacji publicznej, zapewnia, że nie doszło do masowego wycieku danych użytkowników. Jak informuje firma, incydent polegał na skopiowaniu jedynie części bazy danych przez pracownika, dotyczącej kilkuset uczniów. Ten został już dyscyplinarnie zwolniony z pracy, o sprawie poinformowano też prokuraturę. Radni PiS żądają kontroli w spółce i dymisji prezesa.
Wyciek danych w systemie Fala. Firma zawiadamia prokuraturę, PiS chce kontroli i dymisji
Wyciek danych w sytemie Fala. Skopiowano informacje dotyczące kilkuset uczniów. Radni PiS domagają się kontroli w spółce i dymisji prezesa.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

W piątek, 23 stycznia, Radio Gdańsk ujawniło, że w spółce InnoBaltica, która odpowiada za funkcjonowanie Systemu Fala, doszło do poważnego incydentu związanego z bezpieczeństwem danych. Wyciek dotyczył danych osobowych kilkuset uczniów z różnych części województwa pomorskiego.

CZYTAJ TEŻ: Wyciek danych w systemie Fala! Skopiowano bazę legitymacji szkolnych setek uczniów?

Pracownik złamał procedury

Prezes Innobaltiki, Radomir Matczak, podkreślił, że dane uczniów były odseparowane od pozostałych informacji w systemie Fala.

- Pracownik złamał procedury i skopiował niektóre dane, w tym dane osobowe, na komputer zlokalizowany poza firmą. To wyczerpuje znamiona naruszenia ochrony danych osobowych - wyjaśnił Matczak.

Firma powiadomiła administratorów po czterech godzinach od wykrycia sprawy, czyli 21 stycznia, i zgłosiła incydent do prokuratury. Jak poinformował Matczak, odpowiedzialny za zdarzenie pracownik został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Skopiowana baza służyła do tworzenia legitymacji i zawierała dane kilkuset uczniów z szkół województwa pomorskiego, ale nie obejmowała pełnych danych użytkowników Fali. Innobaltica utrzymuje, że reszta informacji pozostała bezpieczna i nie wyciekła na zewnątrz.

PiS chce kontroli i odwołania prezesa

Radni PiS - Barbara Imianowska, Przemysław Majewski i Andrzej Skiba - zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz żądają kontroli w spółce i dymisji prezesa. Domagają się wyjaśnienia, jak doszło do złamania procedur bezpieczeństwa w firmie zarządzającej wrażliwymi danymi edukacyjnymi.

- Kierujemy dziś do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych pismo, w związku z ujawnionym przypadkiem kradzieży danych kilkuset uczniów, którymi administrowała Spółka Innobaltica, operująca Systemem Fala - mówi radny Majewski.

Radni opozycji zwracają uwagę, że to nie pierwszy raz, gdy spółka budzi kontrowersje:

- Drogi i niefunkcjonalny System Fala jest bardzo źle oceniany przez mieszkańców, do tego miesiącami przeciągające się procedury wyboru wykonawcy, a teraz także kradzież danych użytkowników. W poważnej firmie są przygotowane procedury i zabezpieczenia przeciwdziałające wykradaniu danych - stwierdzają.

Oprócz pisma do UODO, radni PiS domagają się odwołania Radomira Matczaka z funkcji prezesa, kontroli bezpieczeństwa zarządzania informacją i ochrony danych osobowych w spółce, a w przypadku Gdańska rozpoczęcia procedury wyjścia z systemu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże
Reklama
Reklama