W piątek, 23 stycznia, Radio Gdańsk ujawniło, że w spółce InnoBaltica, która odpowiada za funkcjonowanie Systemu Fala, doszło do poważnego incydentu związanego z bezpieczeństwem danych. Wyciek dotyczył danych osobowych kilkuset uczniów z różnych części województwa pomorskiego.
CZYTAJ TEŻ: Wyciek danych w systemie Fala! Skopiowano bazę legitymacji szkolnych setek uczniów?
Pracownik złamał procedury
Prezes Innobaltiki, Radomir Matczak, podkreślił, że dane uczniów były odseparowane od pozostałych informacji w systemie Fala.
- Pracownik złamał procedury i skopiował niektóre dane, w tym dane osobowe, na komputer zlokalizowany poza firmą. To wyczerpuje znamiona naruszenia ochrony danych osobowych - wyjaśnił Matczak.
Firma powiadomiła administratorów po czterech godzinach od wykrycia sprawy, czyli 21 stycznia, i zgłosiła incydent do prokuratury. Jak poinformował Matczak, odpowiedzialny za zdarzenie pracownik został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.
Skopiowana baza służyła do tworzenia legitymacji i zawierała dane kilkuset uczniów z szkół województwa pomorskiego, ale nie obejmowała pełnych danych użytkowników Fali. Innobaltica utrzymuje, że reszta informacji pozostała bezpieczna i nie wyciekła na zewnątrz.
PiS chce kontroli i odwołania prezesa
Radni PiS - Barbara Imianowska, Przemysław Majewski i Andrzej Skiba - zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz żądają kontroli w spółce i dymisji prezesa. Domagają się wyjaśnienia, jak doszło do złamania procedur bezpieczeństwa w firmie zarządzającej wrażliwymi danymi edukacyjnymi.
- Kierujemy dziś do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych pismo, w związku z ujawnionym przypadkiem kradzieży danych kilkuset uczniów, którymi administrowała Spółka Innobaltica, operująca Systemem Fala - mówi radny Majewski.
Radni opozycji zwracają uwagę, że to nie pierwszy raz, gdy spółka budzi kontrowersje:
- Drogi i niefunkcjonalny System Fala jest bardzo źle oceniany przez mieszkańców, do tego miesiącami przeciągające się procedury wyboru wykonawcy, a teraz także kradzież danych użytkowników. W poważnej firmie są przygotowane procedury i zabezpieczenia przeciwdziałające wykradaniu danych - stwierdzają.
Oprócz pisma do UODO, radni PiS domagają się odwołania Radomira Matczaka z funkcji prezesa, kontroli bezpieczeństwa zarządzania informacją i ochrony danych osobowych w spółce, a w przypadku Gdańska rozpoczęcia procedury wyjścia z systemu.
























Napisz komentarz
Komentarze