Lawina zgłoszeń o „przymarzniętych” łabędziach
Z dnia na dzień straż pożarna otrzymuje coraz więcej zgłoszeń dotyczących łabędzi znajdujących się na zamarzniętych jeziorach i stawach. Zaniepokojeni mieszkańcy obawiają się, że ptaki są przymarznięte do lodu i umierają z zimna.
Choć intencje są dobre, służby podkreślają, że nie każda taka sytuacja wymaga interwencji ratunkowej.
Spektakularna akcja strażaków z OSP Chmielno
Duże emocje wywołała akcja strażaków z OSP Chmielno, przeprowadzona 31 stycznia. Zdjęcia z akcji ratunkowej, opublikowane w mediach społecznościowych, błyskawicznie obiegły internet i wywołały setki komentarzy.
- W Chmielnie nasi strażacy interweniowali pomagając dwóm łabędziom. Udało się je sprawnie przetransportować na brzeg jeziora, a następnie przewieźć do komendy, gdzie zostały ogrzane i odpowiednio zaopatrzone, a następnie wypuszczone na wolność – informuje st. kpt. Mateusz Pielowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.
Nie zawsze łabędziom trzeba pomagać
Okazuje się, że nie była to jedyna taka akcja tego dnia, bo podobna miała miejsce na jeziorze Małsz, gdzie interweniowali strażacy z OSP Sulęczyno. Niestety, w momencie zbliżania się strażaka do trzech łabędzi, dwa oddaliły się same, natomiast w przypadku trzeciego na pomoc było już za późno, musiał być najwidoczniej chory.
Straż pożarna podkreśla, że łabędzie bardzo często odpoczywają na lodzie i nie oznacza to, że są w niebezpieczeństwie.
- Chciałbym uczulić naszych mieszkańców i turystów na to, że nie zawsze konieczna jest interwencja służb ratowniczych - przekonuje st. kpt. Mateusz Pielowski z kartuskiej straży pożarnej. - Rozumiemy współczucie i empatię okazywane zwierzętom i ptakom, zwłaszcza w czasie tak mroźnej zimy, ale one najczęściej same sobie radzą i to, że łabędź się nie porusza bądź ma ukrytą pod skrzydłami głowę, nie oznacza, że wymaga pomocy. Często taka interwencja może wręcz zaszkodzić, więc informujmy służby wyłącznie wtedy, gdy widzimy, że ptak trzepoce skrzydłami, próbuje się z lodowej pułapki uwolnić, a nie jest w stanie.
CZYTAJ TEŻ: Ptasia grypa na Pomorzu. Setki martwych ptaków na plażach Trójmiasta
Reagować czy nie? „Łabędzie zwykle nie przymarzają”
Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Ostoja również nakłania do tego, by dać spokój łabędziom i nie alarmować niepotrzebnie służb. Jak wyjaśniają eksperci, zdrowe łabędzie bardzo rzadko przymarzają do lodu – dzieje się tak głównie wtedy, gdy ptak jest osłabiony lub chory.
Problemem jest m.in. niewłaściwe dokarmianie, szczególnie chlebem. Wskutek tego wiele z nich zatraciło instynkt wędrówkowy.
Chleb, którym najczęściej są karmione, jest dla nich szkodliwy. Długotrwałe jego spożywanie prowadzi do schorzeń układu pokarmowego, osłabienia organizmu, a w konsekwencji do przymarzania ptaka do lodu, co jest dla niego śmiertelną pułapką.
- Dorosłe, zdrowe osobniki, które zgromadziły odpowiednią ilość tłuszczu, potrafią przeżyć bez jedzenia nawet kilkanaście dni. Jest to możliwe, jeśli ptak nie będzie bez potrzeby niepokojony i będzie mógł oszczędzać zgromadzone rezerwy tłuszczowe – tłumaczy PORDZ Ostoja”
Leżący łabędź na lodzie? To normalne zachowanie
Eksperci podkreślają, że w czasie silnych mrozów łabędzie:
- oszczędzają energię,
- leżą skulone na lodzie,
- chowają głowę między skrzydła,
- potrafią przetrwać bez jedzenia nawet kilkanaście dni.
– Leżący w taki sposób łabędź to normalny widok i nie powinien być powodem do interwencji – podkreślają pracownicy ośrodka Ostoja.
Kiedy więc reagować?
Okazuje się, że strażacy doskonale wiedzą kiedy powinni interweniować, bo fachowcy potwierdzają to, o co apelował rzecznik KP PSP w Kartuzach.
- Jeśli zauważycie państwo łabędzia, który wyraźnie się szamocze i próbuje uwolnić z lodu, wtedy należy interweniować i niezwłocznie wezwać staż pożarną lub powiadomić urząd gminy. W żadnym wypadku nie należy wchodzić na lód samemu! Tylko odpowiednie służby są w stanie bezpiecznie udzielić mu pomocy – dodają pracownicy Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”.

























Napisz komentarz
Komentarze