GKS Katowice – Lechia Gdańsk. Biało-zieloni mieli przewagę, ale bez efektu
Lechia Gdańsk rozpoczęła wyjazdowy mecz z GKS Katowice bez kontuzjowanych Tomasa Bobčeka i Camilo Meny, co od początku było widoczne w ofensywie biało-zielonych. Choć drużyna Johna Carvera częściej utrzymywała się przy piłce, brakowało jej konkretów w polu karnym rywali.
Już w pierwszych minutach oba zespoły spróbowały szczęścia z dystansu. Najpierw nad poprzeczką uderzył Mateusz Wdowiak, a chwilę później pierwszy celny strzał oddał Sebastian Milewski, lecz Alex Paulsen nie miał problemów z interwencją. Lechia próbowała odpowiedzieć akcjami skrzydłami, jednak Tomasz Wójtowicz i Matus Vojtko nie potrafili stworzyć groźnej sytuacji dla Rafała Strączka.
CZYTAJ TEŻ: Lechia rozbiła w Gdańsku lidera Jagiellonię Białystok 3:0!
W połowie pierwszej połowy gdańszczanie zaczęli mocniej naciskać. Groźnie uderzał z dystansu Iwan Żelizko, a chwilę wcześniej bramkarz gospodarzy musiał ratować się po centrostrzale Wójtowicza. Kolejne akcje Lechii kończyły się jednak albo blokami obrońców, albo niecelnymi próbami.
Najlepszą okazję goście mieli w 32. minucie. Tomasz Neugebauer zagrał znakomitą piłkę za linię obrony, a Dawid Kurminowski minął bramkarza. Napastnik Lechii znalazł się jednak pod bardzo ostrym kątem i trafił jedynie w boczną siatkę.
Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. W 39. minucie gospodarze przeprowadzili błyskawiczną kontrę. Bartosz Nowak uruchomił akcję ze środka boiska, Milewski dograł do Wdowiaka, a skrzydłowy GKS z kilku metrów pokonał Paulsena. Bramkarz Lechii zdołał dotknąć piłki, ale nie zdołał jej zatrzymać i katowiczanie objęli prowadzenie.
Po przerwie trener Carver musiał dokonać wymuszonej zmiany. Kontuzjowanego Mateja Rodina zastąpił Bujar Pllana. Lechia próbowała ruszyć do odrabiania strat, lecz to gospodarze zadali drugi cios. W 60. minucie znów kluczowe podanie posłał Nowak, wypuszczając Ilję Szkurina sam na sam z bramkarzem. Napastnik GKS z bliska podwyższył na 2:0, a po krótkiej analizie VAR gol został uznany.
Zmiany w Lechii nie przyniosły efektu
Szkoleniowiec Lechii odpowiedział serią zmian. Na boisku pojawili się m.in. Anton Carenko, Bogdan Wiunnyk i Bartłomiej Kłudka, a ustawienie było bardziej ofensywne. Biało-zieloni wciąż częściej utrzymywali się przy piłce, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gospodarzy.
Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Lechia miała przewagę w posiadaniu piłki i częściej strzelała, jednak brakowało jej jakości w decydujących momentach. Katowiczanie byli za to bardzo skuteczni i dzięki dwóm szybkim akcjom sięgnęli po komplet punktów.
GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)
Bramki: Mateusz Wdowiak (39), Ilja Szkurin (60).























Napisz komentarz
Komentarze