Porażka Lechii Gdańsk w Katowicach. Dwie szybkie akcje GKS przesądziły o wyniku

Lechia długo miała przewagę w posiadaniu piłki i częściej atakowała, jednak brak skuteczności pod bramką rywali zemścił się w Katowicach. GKS był bardziej konkretny i po dwóch szybkich akcjach wygrał 2:0.
Lechia Gdańsk przegrała w Katowicach z GKS
Lechia długo miała przewagę w posiadaniu piłki, ale to GKS był bardziej konkretny i po dwóch szybkich akcjach wygrał 2:0 w meczu PKO BP Ekstraklasy.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

GKS Katowice – Lechia Gdańsk. Biało-zieloni mieli przewagę, ale bez efektu

Lechia Gdańsk rozpoczęła wyjazdowy mecz z GKS Katowice bez kontuzjowanych Tomasa Bobčeka i Camilo Meny, co od początku było widoczne w ofensywie biało-zielonych. Choć drużyna Johna Carvera częściej utrzymywała się przy piłce, brakowało jej konkretów w polu karnym rywali.

Już w pierwszych minutach oba zespoły spróbowały szczęścia z dystansu. Najpierw nad poprzeczką uderzył Mateusz Wdowiak, a chwilę później pierwszy celny strzał oddał Sebastian Milewski, lecz Alex Paulsen nie miał problemów z interwencją. Lechia próbowała odpowiedzieć akcjami skrzydłami, jednak Tomasz Wójtowicz i Matus Vojtko nie potrafili stworzyć groźnej sytuacji dla Rafała Strączka.

CZYTAJ TEŻ: Lechia rozbiła w Gdańsku lidera Jagiellonię Białystok 3:0!

W połowie pierwszej połowy gdańszczanie zaczęli mocniej naciskać. Groźnie uderzał z dystansu Iwan Żelizko, a chwilę wcześniej bramkarz gospodarzy musiał ratować się po centrostrzale Wójtowicza. Kolejne akcje Lechii kończyły się jednak albo blokami obrońców, albo niecelnymi próbami.

Najlepszą okazję goście mieli w 32. minucie. Tomasz Neugebauer zagrał znakomitą piłkę za linię obrony, a Dawid Kurminowski minął bramkarza. Napastnik Lechii znalazł się jednak pod bardzo ostrym kątem i trafił jedynie w boczną siatkę.

Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. W 39. minucie gospodarze przeprowadzili błyskawiczną kontrę. Bartosz Nowak uruchomił akcję ze środka boiska, Milewski dograł do Wdowiaka, a skrzydłowy GKS z kilku metrów pokonał Paulsena. Bramkarz Lechii zdołał dotknąć piłki, ale nie zdołał jej zatrzymać i katowiczanie objęli prowadzenie.

Po przerwie trener Carver musiał dokonać wymuszonej zmiany. Kontuzjowanego Mateja Rodina zastąpił Bujar Pllana. Lechia próbowała ruszyć do odrabiania strat, lecz to gospodarze zadali drugi cios. W 60. minucie znów kluczowe podanie posłał Nowak, wypuszczając Ilję Szkurina sam na sam z bramkarzem. Napastnik GKS z bliska podwyższył na 2:0, a po krótkiej analizie VAR gol został uznany.

Zmiany w Lechii nie przyniosły efektu

Szkoleniowiec Lechii odpowiedział serią zmian. Na boisku pojawili się m.in. Anton Carenko, Bogdan Wiunnyk i Bartłomiej Kłudka, a ustawienie było bardziej ofensywne. Biało-zieloni wciąż częściej utrzymywali się przy piłce, jednak nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gospodarzy. 

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Lechia miała przewagę w posiadaniu piłki i częściej strzelała, jednak brakowało jej jakości w decydujących momentach. Katowiczanie byli za to bardzo skuteczni i dzięki dwóm szybkim akcjom sięgnęli po komplet punktów.

GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)

Bramki: Mateusz Wdowiak (39), Ilja Szkurin (60).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama