25 tys. osób żyje całą dobę w szkodliwym hałasie
Od lat osoby mieszkające przy głównych trasach komunikacyjnych Trójmiasta narażone są na poziom hałasu, przekraczający dopuszczalne normy. Z badań przeprowadzonych w Gdańsku, Gdyni i Sopocie wynika, że aż 25 tys. mieszkańców przez całą dobę żyje w hałasie przekraczającym 65 decybeli, a prawie 5 tys. doświadcza dźwięków przekraczających 70 dB. Wystarczy przejazd jednego motocykla bez tłumika, by poziom hałasu wzrósł do 110 decybeli!
Choroby i przedwczesne zgony
Tymczasem, jak alarmują lekarze, życie w przewlekłym hałasie, przekraczającym 65 decybeli powoduje wiele chorób, w tym bezsenność, nadciśnienie tętnicze i inne choroby układu krążenia. Prowadzi do nerwicy, depresji i samobójstw. To hałas w krajach UE odpowiada za 12 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.
CZYTAJ TEŻ: Gdynia bierze się za walkę z ulicznym hałasem. Ruszają konsultacje społeczne
Co tak hałasuje?
Wiadomo już, że im szybciej przemieszczają się pojazdy, tym natężenie hałasu jest większe. Kolejne czynniki to:
- natężenie ruchu
- stan nawierzchni dróg
- praca silnika
- stan opon
- gabaryty pojazdu
Szczególnie uciążliwe dla mieszkańców arterii przelotowych Trójmiasta stały się nielegalne, nocne wyścigi, w których brały udział zarówno samochody, jak i motocykle.
Przepisy dla ciszy
W 2026 r. wprowadzono szereg nowych przepisów ruchu drogowego, których celem ma być zwiększenie bezpieczeństwa, a ubocznym skutkiem – obniżenie hałasu. I tak:
- od 29 stycznia organizowanie i uczestniczenie w nielegalnych wyścigach traktowane jest jak przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Co istotne, wystarczy, że ścigają się tylko dwa pojazdy. I nawet jeśli nie dojdzie do wypadku drogowego, takie wyścigi będą nielegalne.
- Do tego sąd może orzec zapłatę od 5 tys. do 60 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, oraz - w określonych przypadkach - przepadek pojazdu. Za samo przygotowanie wyścigu można trafić za kratki na trzy lata.
- Prawo także nakazuje, by spotkania liczące co najmniej 10 pojazdów były zgłaszane urzędom gminnym.
Oto lista pozostałych przepisów „dla ciszy”, nadesłanych przez nadkom. Joannę Skrent z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Gdańsku:
- Art. 52aa kw - nielegalne zloty motoryzacyjne - organizator zlotu bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczący takiego spotkania podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 złotych. Uczestnik spotkania zorganizowanego bez wymaganego zawiadomienia, podlega karze grzywny. Podobnej karze podlegają pasażerowie pojazdów uczestniczących w nielegalnych wyścigach oraz widzowie.
- Art. 86c kw i art 60 prawa o ruchu drogowym – driftowanie i jazda na jednym kole - za celowe wprowadzanie pojazdu mechanicznego w poślizg (drift) lub doprowadzanie do utraty styczności kół z nawierzchnią na drogach publicznych, w strefach ruchu lub zamieszkania grozi grzywna co najmniej 1500 zł, a w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa do 2500 zł . Ponadto od 30 marca br. kierowcy grozi zabranie prawa jazdy na trzy miesiące.
19 akcji od końca stycznia
Pomorska drogówka regularnie organizuje akcje, mające na celu wyeliminowanie miłośników wyścigów z dróg.
- Od 29 stycznia br. zostało przeprowadzonych 19 działań pod kątem przeciwdziałania nielegalnym sporom i wyścigom motoryzacyjnym, w których wzięło udział 158 policjantów ruchu drogowego - informuje nadkom. Skrent.
I tak np. w nocy z 14 na 15 marca br. wylegitymowano w Gdańsku 103 osoby, w tym 61 kierujących. Zatrzymano dwa prawa jazdy, wystawiono 28 mandatów karnych (w tym 19 za przekroczenie dozwolonej prędkości, a pozostałe za zły stan techniczny pojazdów. Zatrzymano 7 dowodów rejestracyjnych.
Jak tłumaczą policjanci, konkretne skutki zmiany prawa możemy poznać za kilka tygodni.
ZOBACZ TAKŻE: 110 decybeli w nocy. Gdynia szykuje konsultacje ws. zakazu hałaśliwych pojazdów
Gdynia prowadzi konsultacje
Jakie są szanse na obniżenie miejskiego hałasu?
Łukasz Piesiewicz, gdyński radny klubu KORMiL, autor propozycji zakazu nocnego poruszania się w godzinach 21-7 motocyklami po ulicy 10 Lutego i Al. Piłsudskiego w Gdyni, nie jest zbytnim optymistą.
- Choć praktycznie całe centrum Gdyni jest objęte strefą „tempo 30”, to notorycznie ograniczenia prędkości są łamane – wskazuje.- Dlatego tak istotne jest konsekwentne egzekwowanie prawa. Policja musi mieć więcej narzędzi, czyli lepsze samochody. Dlatego podczas nowelizacji budżetu na kwiecień, mam nadzieję, znajdziemy jako miasto te pół mln złotych na tzw. zakupy połówkowe radiowozów. Oznacza to, że część kwoty na 4-6 nowych aut daje samochąd, a część Komenda Wojewódzka Policji.
Piesiewicz przypomina, że równocześnie Gdynia prowadzi w rejonie Śródmieścia, Kamiennej Góry i Wzgórza św. Maksymiliana konsultacje społeczne, których celem jest wypracowanie kompleksowej polityki „wyciszenia miasta”.
- Zakończono już etap, w którym wypracowano zestaw rekomendacji w zakresie infrastruktury i zakresie zmian zarządczych, czyli przepisów oraz ograniczeń itd. - wyjaśnia radny. - Teraz nadszedł czas na dyskusję publiczną, czy ro w ramach spotkań, czy ankiet. Pozwoli to na wypracowanie najskuteczniejszego rozwiązania.






















Napisz komentarz
Komentarze