Reklama

Wzruszająca pamięć

Kiedy czekałem w poczekalni na badanie rezonansem magnetycznym w Szpitalu Św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie patrzyłem na charakterystyczną sylwetkę nieodżałowanego prezydenta Gdańska śp. Pawła Adamowicza. Na niezwykle starannie graficznie dopracowanej dużej podświetlanej tablicy z Jego postacią jest cytat z ostatnimi słowami tego wybitnego gdańszczanina: „Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem”.

Patrząc w oczy mojego przyjaciela, bo tak wielokrotnie się do mnie zwracał, wspominałem ze wzruszeniem nasze spotkania, podczas których wymienialiśmy swoje poglądy na sprawy kraju, Pomorza i Gdańska. Podczas tych wspólnych i dość regularnych spotkań rozmawialiśmy między innymi o metropolii, której był gorącym zwolennikiem i propagatorem. Jako młody radny Miasta Gdańska i członek Kongresu Liberalno-Demokratycznego już w 1992 roku w „Gazecie Gdańskiej” opublikował artykuł pt. „Metropolia nie tylko kościelna. Nowy ustrój dla regionów”. 

Oczywiście, spieraliśmy się o jej nazwę, obszar, organizację i miejsce w strukturze administracyjno-samorządowej państwa. Kiedy Gdańsk otrzymał szansę organizacji meczów piłkarskich w ramach Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 zastanawialiśmy się wspólnie jaką można byłoby przyjąć formę organizacyjną nadzoru inwestorskiego nad inwestycjami, które zamierzał zrealizować. Miał cały zestaw inwestycji, w tym wiele już przygotowanych pod względem dokumentacyjnym. Do miasta należał także obowiązek zabezpieczenia środków finansowych na ich realizację i przeprowadzenie przetargów. Ostatecznie zwyciężył projekt powołania spółki miejskiej, której głównym zadaniem, w ramach zastępstwa inwestorskiego, było pilnowanie kosztów i terminów realizacji. Prezydent Adamowicz podczas jednej z rozmów zainspirował mnie pomysłem włączenia środowiska gospodarczego w cykl działań związanych z Euro 2012. Efektem było kilkanaście wielofunkcyjnych boisk przyszkolnych zbudowanych i sfinansowanych przez gdańskie firmy. 

CZYTAJ TEŻ: Zbigniew Canowiecki: Ratujmy Mostownię!

W swoim działaniu był bardzo kreatywny, ale potrafił też słuchać i wyławiać najciekawsze pomysły. Podczas rozmowy, kiedy coś mu się spodobało, wyciągał jakąś karteczkę i szybko zapisywał, czasami było ich kilka, a jak zabrakło notował na serwetce papierowej lub skrawku gazety. Kiedyś spytałem czy nie gubi tych zapisków i odpowiedział, że rano - nim zacznie urzędować - wyjmuje je, segreguje i zapisuje lub nawet podejmuje natychmiastowe działania zapraszając do siebie współpracowników odpowiedzialnych za daną problematykę. Lubił komunikować się smsami, które zmuszają do zwięzłego formułowania przekazywanej informacji. Doskonale znał miasto i wszystkie jego problemy. Dlatego też był w stanie szybko odpowiadać i reagować na sygnalizowane problemy. 

Wspominając pomyślałem, że warto byłoby zapytać prezesa spółki marszałkowskiej Copernicus, Dariusza Kostrzewę o historię tej tablicy i uzasadnienie dotyczące miejsca jej lokalizacji. Kiedy spotkaliśmy się, opowiedział historię swojej wizyty u prezydenta Adamowicza kilka dni przed finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas którego prezydent został zamordowany. Rozmawiali wtedy o potrzebie zakupu urządzenia rezonansu magnetycznego dla szpitala na Zaspie i brakującej kwocie niezbędnej dla sfinalizowania zakupu. Paweł Adamowicz zadeklarował wsparcie dzieląc się jednocześnie refleksją o konieczności większego angażowania się miasta w problemy ochrony zdrowia. Po tym tragicznym finale WOŚP w Gdańsku, z niezwykłą inicjatywą wystąpiła jedna z wolontariuszek – Patrycja Krzymińska. Zainicjowała ona akcję pod hasłem „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta”. Zbiórka przeniosła się do internetu, a wpłaty wpływały z całej Polski. Zebrano w ten sposób około 16 milionów złotych, co przerosło wszelkie oczekiwania jej organizatorów. Kwotę tę, decyzją Jerzego Owsiaka, pozostawiono do rozdysponowania na gdańskie potrzeby. Zakupiono więc między innymi karetkę neonatologiczną i właśnie dofinansowano zakup aparatu rezonansu magnetycznego. Zrealizowana została obietnica i dar prezydenta Adamowicza pomimo, że już nie było Go wśród nas. 

Prezes Kostrzewa opowiadając mi tę historię, pomimo upływu 7 lat, nie krył wzruszenia, co mnie niezwykle zaskoczyło. Zwykle małomówny, ale zdecydowany w działaniu realizuje z konsekwencją oraz determinacją program konsolidacji szpitali, ich modernizacji i rozbudowy. Od lat szpitale zarządzane przez Niego wyposażane są w najnowocześniejszy sprzęt, a poprawa organizacji ich działalności jest wzorem dla szpitali w innych regionach kraju. Tylko w szpitalu na Zaspie zbudowano niedawno supernowoczesny blok ośmiu sal operacyjnych wyposażonych m.in. w dwa wspaniałe systemy robotów chirurgicznych da Vinci. Oddano do użytku zmodernizowany kolejny odział, tym razem dermatologiczny oraz nowoczesny Punkt Przyjęć Planowych. A wszystkie zobowiązania szpitali i przychodni są regulowane terminowo. Można więc być doskonałym menedżerem z sercem, tak przecież potrzebnym w ochronie zdrowia. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

"zbudowano niedawno supernowoczesny blok ośmiu sal operacyjnych..." 12.05.2026 23:08
A w jakim stopniu są one wykorzystane i o ile skróciły kolejki do zabiegów? Ile ludzi utyka na diagnostyce i nie dociera przed oblicza klinicystów?

ReklamaZiaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama
Reklama