Reklama

„Zanim wróci echo win”. Nowa saga o Pomorzu, rodzinnych tajemnicach i wojnie

Marlena Wittstock, autorka bestsellerowej trylogii „Pewnego razu w Wolnym Mieście”, wraca z nową powieścią. „Zanim wróci echo win” to osadzona na Pomorzu opowieść o kobietach, rodzinnych tajemnicach, miłości i świecie, który za chwilę zniszczy I wojna światowa.
„Zanim wróci echo win”. Nowa saga o Pomorzu, rodzinnych tajemnicach i wojnie
„Zanim wróci echo win” to nowa powieść Marleny Wittstock rozgrywająca się na Pomorzu tuż przed wybuchem I wojny światowej.

Autor: materiał prasowy

Marlena Wittstock wraca z nową powieścią

Książka Gdańszczanki Marleny Wittstock ,,Zanim wróci echo win", rozgrywa się podczas pierwszej wojny światowej na Pomorzu. Autorka ma już w dorobku niezwykle udaną trylogię ,,Pewnego razu w Wolnym Mieście", która spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem przez czytelników i recenzentów.

O czym jest nowa powieść?

To opowieść o winie, miłości i odwadze. Gdy w przeddzień ślubu zostaje zamordowany Ignacy Dobrowolski, życie trzech kobiet zmienia się nieodwracalnie. Pogrążona w żałobie Antonina, by ratować rodzinny majątek, musi podjąć decyzje, które nie są zgodne z tym, co podpowiada serce. Matylda buntuje się przeciw narzuconym rolom i coraz wyraźniej czuje, że śmierć Ignacego nie była przypadkiem. Rozalia dźwiga złamane serce i tajemnice, które mogą zniszczyć je wszystkie.

CZYTAJ TEŻ: „Zapraszamy do kryminału”. Krzysztof Bochus: Kryminał jest jak wizjer w drzwiach

W cieniu pruskich reform, narastających napięć narodowych i nadchodzącej wojny dawne lojalności pękają, a granica między tym, co słuszne, a tym, co konieczne, staje się coraz mniej wyraźna.

,,Zanim wróci echo win" to pierwszy tom nowego cyklu ,,Na Pomorzu". Marlena Wittstock z niezwykłą delikatnością snuje historię o kobiecym doświadczeniu wojny, straty i samotności. Kreśli portrety kobiet szukających własnej drogi w czasie, gdy upada stary świat.

Jak mówi sama autorka, przygotowania do napisania tej książki miały kilka wymiarów.

- Od kilkunastu lat mieszkam na Pomorzu Gdańskim, wcześniej w Gdańsku, a obecnie w jego bezpośrednim sąsiedztwie - więc jest to przestrzeń, którą znam i z którą jestem na co dzień związana. Oprócz pracy z literaturą historyczną i źródłami, bardzo ważne było dla mnie poznawanie regionu „w terenie”: rozmowy z mieszkańcami, wizyty w skansenach, starych kościołach, na dworcach kolejowych i w miejscach, które zachowały swój dawny rytm. To właśnie te doświadczenia pozwoliły mi lepiej oddać zarówno realia obyczajowe, jak i tło historyczne epoki.

Jak tłumaczy, najbardziej poruszają ją głosy czytelników, którzy piszą, że w tych powieściach odnaleźli echa rodzinnych historii - opowieści przemilczanych, niedopowiedzianych lub zapomnianych, często przekazywanych jedynie w urywkach.

Pomorze i kobiece doświadczenie wojny

„Zanim wróci echo win” otwiera nowy cykl powieściowy, który został pomyślany jako trylogia. Każda z części rozpoczyna się w czerwcu 1914 roku, tuż przed wybuchem I wojny światowej. Łączy je ten sam świat oraz sieć relacji między bohaterkami - kobietami, które się znają, są ze sobą spokrewnione lub połączone przyjaźnią i wspólnymi doświadczeniami. Ich historie przenikają się i dopełniają, choć każda pozostaje odrębną opowieścią.

Skąd pomysł na osadzenie powieści w tym miejscu?

Marlena Wittstock mówi o tym tak: - Początek XX wieku to moment szczególny - czas napięć, zmian. Czerwiec 1914 roku jest symboliczną granicą między światem, który jeszcze trwa, a rzeczywistością, która za chwilę zostanie gwałtownie przerwana przez wojnę. To tło pozwala pokazać losy bohaterów w chwili zawieszenia - tuż przed tym, jak ich codzienne życie ulegnie nieodwracalnym zmianom. Wybór miejsca był dla mnie równie istotny, ponieważ jest to przestrzeń, z którą jestem osobiście związana i którą znam z codziennego doświadczenia. Pomorze Gdańskie, ze swoją wielokulturowością i skomplikowaną przeszłością, daje możliwość opowiadania historii prywatnych na tle historii rozgrywającej się nie tylko w wielkiej polityce, ale przede wszystkim w domach, rodzinach i relacjach międzyludzkich.

Autorka dodaje, że „Zanim wróci echo win” wyrasta z bardzo konkretnego miejsca i historii Pomorza Gdańskiego - z jego skomplikowanej tożsamości, napięć narodowych i doświadczenia życia „pomiędzy”. To właśnie ten kontekst nadaje opowieści wiarygodność i zakorzenienie. - Jednocześnie zależało mi na tym, by była to historia uniwersalna: o winie, milczeniu i traumie, które nie kończą się na jednym pokoleniu. Przemilczane zdarzenia, niewypowiedziane decyzje i pozornie zapomniane krzywdy wracają, wpływając na życie kolejnych osób, niezależnie od czasu i miejsca. Historia regionu jest tu więc ramą, ale emocjonalny rdzeń powieści dotyczy doświadczeń, które mogą być bliskie także współczesnemu czytelnikowi - wyjaśnia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Pomorskie na pełnym baku! Ruszaj w drogę z Radiem Gdańsk