Szpital w Miastku ogłosi upadłość? Kolejny cios: NFZ żąda zwrotu milionów po aferze z termolezją

Narodowy Fundusz Zdrowia żąda od szpitala powiatowego w Miastku zwrotu ponad 13 mln złotych. To skutek afery związanej z nieprawidłowym rozliczaniem zabiegów termolezji, wykonywanych przez neurochirurgów ze spółki „Spine”. Czy kolejne uderzenie w finanse zadłużonego szpitala przyspieszy kolejny wniosek o upadłość szpitala?
Szpital w Miastku ogłosi upadłość? NFZ żąda od szpitala ponad 13 mln zł
NFZ żąda od szpitala w Miastku zwrotu ponad 13 mln zł po kontroli dotyczącej zabiegów termolezji. Placówka jest zadłużona na kilkadziesią milionów złotych. Upadłość to tylko kwestia czasu?

Autor: Szpital Miejski w Miastku

Kara NFZ dla szpitala w Miastku za zawieszenie oddziałów

Szpital w Miastku nie ma najlepszej passy. Zadłużenie szpitala przekroczyło 40 mln złotych, część pracowników od trzech miesięcy nie dostaje pensji, a zawieszenie pracy - wskutek braku personelu - trzech oddziałów (chirurgii, anestezjologii i interny) bez zgody Narodowego Funduszu Zdrowia ma skutkować karami finansowymi i pomniejszeniem ryczałtu.

- O lipcowej przerwie w udzielaniu świadczeń w oddziałach: Chirurgicznym ogólnym, Anestezjologii i Intensywnej Terapii, szpital w Miastku poinformował pisemnie Pomorski OW NFZ - słyszymy w oddziale Funduszu. -  Na powyższe Pomorski NFZ nie wyraził zgody informując o tym pisemnie placówkę.

CZYTAJ TEŻ: Szpital w Miastku na krawędzi. Kolejne dwa oddziały zawieszone, lekarze rezygnują

Pacjenci zwożeni autobusami

Do tego w ostatnich dniach doszedł kolejny cios. NFZ zażądał od szpitala 13,2 mln w złotych. To pokłosie pomorskiej odsłony ogólnopolskiej afery związanej ze zjawiskiem tzw. lekarzy walizkowych. Dzięki dociekliwości wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie neurochirurgii, dr. Wojciecha Wasilewskiego wyszło na jaw, że w powiatowym szpitalu przeprowadza się więcej zabiegów neurochirurgicznych, niż w renomowanych klinikach.

Były to zabiegi tzw. termolezji, czyli zwalczania bólu, wykonywane przez neurochirurgów z prywatnej spółki „Spine”. Wskutek nieprawidłowego rozliczania za 10-minutowy zabieg szpital dostawał z NFZ nie 1,5 tys., ale ok. 6,5 tys. zł. Pacjentów zwożono z odległych miejsc autobusami, wykonywano nawet ponad 70 zabiegów dziennie, a szpital 65 proc. zarobków przekazywał spółce. W ten sposób dzienne zyski prywatnego podmiotu sięgały 300 tys. zł.

NFZ żąda zwrotu pieniędzy na termolezję

Podobny proceder uprawiano w innych szpitalach powiatowych na terenie Polski, m.in. w Mogilnie, jednak jego skala była największa właśnie w Miastku.

Sprawą zainteresowały się prokuratura, CBA, a NFZ przeprowadził kontrolę. O ile nie podano jeszcze wyników pracy organów ścigania, to wiadomo już, że zażądał oddania przez szpital ponad 13 mln złotych. 

- Kontrola NFZ w Miastku zakończyła się negatywnie dla szpitala - mówi Monika Kierat, rzeczniczka NFZ w Gdańsku. - Na placówkę nałożono karę przekraczającą 13 mln zł. Trwa teraz termin odwoławczy. Szpital może złożyć zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego, ma na to 14 dni, termin ten liczony jest od daty otrzymania wystąpienia czyli od 29 lipca 2026 r.

Około 13,2 mln zł to o wiele wyższa kwota, niż ma do zapłacenia szpital w Mogilnie, od którego fundusz żąda oddania ponad 2,5 mln zł. Jak przekazał dziennikarzowi Radia Gdańsk burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz, placówka zamierza odwołać się od decyzji funduszu. 

ZOBACZ TAKŻE: Miliony na zabiegach przeciwbólowych? Kontrola w szpitalu w Miastku i śledztwo CBA

Konsolidacja ze Słupskiem? Najpierw audyt

Nie zmienia to jednak dramatycznej sytuacji szpitala.

Nadzieją na ratunek miała być ewentualna konsolidacja placówki z Miastka z podlegającym marszałkowi pomorskiemu szpitalem wojewódzkim w Słupsku. Jednak samorządowe władze Pomorza już w połowie lipca br. nieco przygasiły optymizm radnych Miastka, prezentowany podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. Zarząd Województwa Pomorskiego wydał specjalne oświadczenie, w którym zaznaczył, że dalsze rozmowy będą podjęte dopiero po sporządzeniu wiarygodnego, rzetelnego audytu miasteckiego szpitala. A ten niekoniecznie będzie korzystny dla placówki. 

Będzie wniosek o upadłość?

- Niestety, wierzyciele doszli już do etapu, w którym uniemożliwiają działalność szpitala w Miastku – mówi osoba znająca dobrze sytuację miasteckiego szpitala. - Proces deinstytucjonalizacji jest tam już daleko posunięty. Dlatego spodziewam się, że w ciągu najbliższych tygodni, najpóźniej do końca sierpnia, zostanie podjęta decyzja o upadłości szpitala w Miastku.

To nie po raz pierwszy wniosek o upadłość placówki w Miastku. W 2024 r. ówczesna prezes szpitala, Joanna Kosmala, złożyła taki wniosek do sądu. Nie spotkało się to z aprobatą władz miasta, a następca prezes - Andrzej Łakomiec – wycofał wniosek.  

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama
Reklama Radio Gdańsk Wakacyjne Bingo - konkurs