Reklama

Węgiel wciąż tani, pellet drożeje lawinowo. To może być ostatni dobry moment na zakup opału

Pellet w ciągu roku podrożał o połowę i rachunek za sezon grzewczy może sięgnąć nawet 10 tys. zł. Węgiel na tym tle wciąż trzyma przyzwoite ceny — ale jesienią, wraz ze wzrostem popytu, mogą pójść w górę razem z resztą opału. Sprawdzamy, ile realnie kosztuje ogrzewanie każdym z paliw i czy warto kupować już teraz.
Węgiel wciąż tani, pellet drożeje lawinowo. To może być ostatni dobry moment na zakup opału

Autor: Canva | zdjęcie ilustracyjne

Pellet przekroczył 2 tys. zł za tonę

Największe podwyżki widać na rynku pelletu. Jak podaje Radio ZET, powołując się na dane serwisu CenaPelletu.pl, średnia cena pelletu drzewnego klasy A1 wynosiła w lipcu około 2018 zł za tonę – jeszcze w czerwcu było to 1784 zł. W ciągu miesiąca cena wzrosła więc o 234 zł, czyli o około 13 proc. Jeszcze wymowniejsze jest porównanie z ubiegłym rokiem: lipcowa średnia była o około 55 proc. wyższa niż rok wcześniej.

W sierpniu rozpiętość cen jest bardzo duża. W zależności od producenta, jakości opału i miejsca zakupu tona pelletu może kosztować około 1800 zł, ale w części ofert ceny przekraczają już 2500 zł. W praktyce oznacza to, że osoba potrzebująca na zimę 4 ton pelletu musi przygotować około 8 tys. zł, a przy 5 tonach robi się z tego już 10 tys. zł.

Skąd taki duży wzrost ceny?

Jedną z przyczyn jest sytuacja na rynku surowca wykorzystywanego do produkcji pelletu – producenci zwracają uwagę przede wszystkim na ograniczoną dostępność trocin przy jednocześnie wysokim popycie.

Problem stał się na tyle poważny, że zainteresowali się nim politycy. W interpelacjach poselskich zwracano uwagę zarówno na wzrost cen pelletu do ponad 2 tys. zł za tonę, jak i na problemy z zapasami u producentów.

Minister energii Miłosz Motyka zapowiadał w sierpniu działania, które mają zwiększyć dostępność surowca na krajowym rynku, oraz mówił o potrzebie lepszej koordynacji importu. Na efekty tych działań trzeba jednak poczekać – tymczasem właściciele kotłów na pellet już teraz muszą mierzyć się z cenami znacznie wyższymi niż przed rokiem.

Węgiel nadal dość tani

Zaskakująco na tym tle wygląda sytuacja na rynku węgla. Tutaj również pojawiły się pierwsze podwyżki, ale ich skala jest na razie znacznie mniejsza.

W oficjalnym sklepie Polskiej Grupy Górniczej (PGG) ceny – w zależności od rodzaju węgla – zaczynają się od około 1150–1250 zł za tonę. Orzech można kupić od około 1150 zł za tonę, kostkę od 1200 zł, a groszek od około 1250 zł. Oznacza to, że przy najniższej cenie za 3 tony węgla trzeba zapłacić około 3450 zł, cztery tony to wydatek od 4600 zł, a pięć ton – od 5750 zł. Do tego trzeba doliczyć ewentualny koszt transportu.

Na prywatnych składach opału ceny mogą być wyższe – w zależności od regionu, rodzaju węgla i jego parametrów tona kosztuje często około 1400–1500 zł lub więcej.

Różnica nawet 950 zł na tonie

Przy pellecie kosztującym około 2000–2100 zł i najtańszym węglu z PGG za około 1150–1250 zł różnica na tonie wynosi nawet 750–950 zł. Nie oznacza to jednak, że ogrzewanie węglem będzie automatycznie o tyle tańsze – tona pelletu i tona węgla nie dostarczają identycznej ilości użytecznej energii. Znaczenie mają wartość opałowa paliwa, sprawność kotła, wielkość i ocieplenie domu oraz koszty transportu. Samo zestawienie cen pokazuje jednak, jak bardzo w ostatnich miesiącach zmieniła się sytuacja na rynku pelletu.

Czy warto kupić węgiel jeszcze przed jesienią?

Ceny węgla również zaczynają się zmieniać. Jak wskazuje Radio ZET, część rodzajów podrożała w ostatnim czasie o około 50 zł na tonie – na razie nie jest to jednak skok porównywalny z tym, co dzieje się z pelletem.

Dlatego końcówka sierpnia może być dla osób ogrzewających dom węglem dobrym momentem na zainteresowanie się zakupem opału. Jesienią tradycyjnie rośnie popyt, a wraz z nim mogą pojawić się nie tylko wyższe ceny, ale też problemy z dostępnością wybranych rodzajów węgla czy dłuższe terminy odbioru i dostawy.

Sytuacja wygląda więc paradoksalnie: pellet, który dla wielu gospodarstw domowych stał się w ostatnich latach alternatywą dla węgla, gwałtownie drożeje, a w przypadku węgla okno na stosunkowo korzystny zakup wciąż pozostaje otwarte. Nie wiadomo jednak, jak długo.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama