Reklama
Reklama SWP Strategia 2035

"Czerwona kartka za aborcję" - protesty kobiet w Gdańsku i Gdyni

Gdańsk i Gdynia to pomorskie miasta, w których w czwartek, 22 października, odbyły się protesty kobiet pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. W całym kraju zorganizowano je w 27 miastach.
"Czerwona kartka za aborcję" - protesty kobiet w Gdańsku i Gdyni

Autor: Robert Rozmus | Zawsze Pomorze

- Weźcie czarne parasolki – ogłaszały w mediach społecznościowych organizatorki protestów. To nawiązanie do pierwszych protestów „Czarnych parasolek” z października 2016 roku dotyczących obowiązującego prawa aborcyjnego w Polsce.To było dziesięć lat temu. 

Zaostrzenie przepisów i fala protestów

Niemal dokładnie sześć lat temu Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej uznał za niezgodny z konstytucją przepis pozwalający na przerwanie ciąży w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. 

Orzeczenie wywołało potężną falę protestów. Na ulice wielu polskich miast wyszli przeciwnicy zaostrzenia prawa. Czerwona błyskawica stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tamtego okresu.

Długa droga do zmiany

Teraz Sejm próbuje odwrócić jeden z najważniejszych skutków tamtej decyzji. Przyjęta właśnie ustawa ma przywrócić możliwość przerwania ciąży z powodu ciężkiej wady płodu. Ustawa z Sejmu trafi do Senatu, a dopiero później znajdzie się na biurku prezydenta. 

Wtedy może pojawić się największa przeszkoda dla zwolenników zmian. Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie sygnalizował, że sprzeciwia się liberalizacji przepisów aborcyjnych. Jego weto jest zatem bardzo prawdopodobne.

Czerwona kartka za aborcję

22 października przypada dokładnie szósta rocznica wyroku TK, który wywołał wielką falę protestów przelewającą się przez cały kraj. I właśnie na ten dzień zaplanowano demonstracje pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Organizacje kobiece podkreślają bowiem, że przyjęte przez Sejm ustawy nie realizują ich podstawowego postulatu, czyli legalnej aborcji na żądanie do 12 tygodnia ciąży.

W Gdańsku protest odbył się przy Manhattanie we Wrzeszczu, gdzie swoją siedzibę ma Platforma Obywatelska. Swoją kontrmanifestacje zorganizowała gdańska Młodzież Wszechpolska, głosząc m.in. hasło „Narodowcy zawsze za życiem”. W Gdyni przemarsz ruszył ze Skweru Kościuszki, ulicą Świętojańskiej, do Urzędu Miasta, potem Aleją Piłsudskiego do ulicy Władysława IV aż do biura poselskiego Barbary Nowackiej.

O ile wcześniej, czyli w 2016 i 2020 roku protesty odbywały się w kontrze do ówczesnej władzy, czyli Prawa i Sprawiedliwości, to teraz „czerwona kartkę” za brak realizacji przedwyborczych haseł dostała tzw. "Koalicja 15 Października”.

- Za rok znów odbędą się wybory. Nadal nie doczekałyśmy się realizacji najważniejszych postulatów dotyczących prawa aborcyjnego. Nadal słyszymy, że „to nie jest dobry moment", że „trzeba poczekać", że „nie ma większości", że „prezydent nie ten". Ile jeszcze mamy czekać? – pytały organizatorki protestów. Bo prawa kobiet nie mogą być przedwyborczą obietnicą. Bo bezpieczeństwo kobiet nie może zależeć od politycznych układanek. Bo sześć lat po wyroku Trybunału i niemal trzy lata po zmianie władzy nadal czekamy na realne zmiany - dodawały protestujące kobiety.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama SWP Strategia 2035
Reklama
Reklama SWP Strategia 2035
Reklama