Reklama

Doda jak wisienka na torcie i owacje dla Ralpha Kaminskiego, czyli królowa i król w Operze Leśnej

To co zostanie nam w pamięci, to niesamowity przepych na scenie. Nawet fortepiany miały swoje galowe kreacje. Instrument Sylwii Grzeszczak ubrany był w srebrzący się materiał, a Dody miał "ubranko" w kolorze ciemnego różu.
(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

Drugi dzień (21 bm.) Polsat SuperHit Festiwalu w sopockiej Operze Leśnej był dużo lepszy, niż pierwszy. Świadczyła o tym także niebywała energia, jaka rozsadzała publiczność. Niemal od początku do końca koncertu widzowie podrygiwali w rytm piosenek i śpiewali razem z wykonawcami.

To co zostanie nam w pamięci z tego wieczoru, to niesamowity przepych na scenie. Tym razem nawet fortepiany miały swoje galowe kreacje. Instrument Sylwii Grzeszczak ubrany był w srebrzący się materiał, podobnie jak wokalistka, a Dody miał ubranko w kolorze ciemnego różu.

Koncert otworzyły Kayah i Viki Gabor śpiewając „Ramię w ramię”. Tę piosenkę zadedykowano wszystkim Polakom pomagającym Ukraińcom.

(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)
(fot. Karol Makurat I Zawsze Pomorze)
(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

A potem już słuchaliśmy zwycięzców „Radiowego Przeboju Roku”, czyli największych hitów rozgłośni radiowych. Kiedy na scenie pojawił się Dawid Kwiatkowski w Operze Leśnej rozległ się pisk jego wielu fanek. Duża część publiczności śpiewała razem z nim jego przeboje „Bez ciebie” i „Proste”. Na scenie pojawili się także: Gromee, Grzegorz Hyży, Daria, której sukienka przypominała wielkiego biało-czarnego motyla i która została zaskoczona pocałunkiem na scenie przez  jednego z jej tancerzy, grupa Three of US, Michał Szczygieł w różowym garniturze i Bryska w różowych włosach.

Sylwia Grzeszczak, która w Operze Leśnej bywała już wiele razy i tym razem wykonała swoją „Księżniczkę”. 

Owacyjnie przywitano Beatę Kozidrak, o której złośliwi ostatnio mówili, że owszem ma przeboje ale… z prawem. Wokalistka przy drugiej piosence zwróciła się do publiczności: - Kochani, 40 lat obchodzi w tym roku pewien Józek, a ja mu ciągle nie daruję tej nocy… A potem razem z publicznością wykonała tę piosenkę.

Jednak największe wrażenie nawet tak na zróżnicowanej publiczności, zrobił Ralph Kaminski – gość specjalny festiwalu. Charyzmatyczny, młody artysta, który w Operze Leśnej występował po raz pierwszy. Ale na pewno nie ostatni. Ralph najpierw zdobył aktorską i alternatywną scenę muzyczną, a potem szturmem listy przebojów i anteny popularnych stacji. Jego sceniczne kreacje, a zmienia się często, zapadają w pamięć. To artysta od stóp do głów, z dopracowaną choreografią. Co ciekawe, kończył gdańską Akademię Muzyczną.

Muzyk najpierw wykonał dwie piosenki Kory z płyty oddającej hołd tej artystce: „Po prostu bądź” i „Wyjątkowo zimny maj”, a potem premierowo zaśpiewał nową piosenkę „Bal u Rafała”. Publiczność przyjęła to owacją na stojąco. Wisienką na torcie drugiego dnia festiwalu miała być Doda i była. Prowadzący ze sceny przypominali co chwilę, że królowa jest tylko jedna i jest nią właśnie Doda.

(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)
(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

Wokalistka, która nie stroni od skandali, tym razem też wbijała szpileczkę tym, którzy ją rozczarowali – a to swoim mężczyznom, nie kochającym ją zbyt mocno, a to pewnej stacji telewizyjnej, która nie chce jej zapraszać, a to tym wszystkim, którzy jej rzucali kłody pod nogi podczas tych 20 lat kariery.

Na koncert przyjechali jej fani, którzy co chwilę skandowali: Doda, Doda, wznosząc w górę wielkie, papierowe serca. Wokalistka przypomniała swoje największe przeboje. Nie sama ale w duetach. „Znak pokoju” wykonała wspólnie z Justyną Steczkowską, która już po wykonaniu piosenki krzyknęła do publiczności: Przekażcie sobie tutaj w… Opolu, w Sopocie – poprawiła się – znak pokoju.

To znak, że Steczkowska wybiera się do Opola.

Z Beatą Kozidrak Doda zaśpiewała „Dwie bajki” przy czym obie miały kreacje z piór. Wyglądały jak dwa łabędzie – Kozidrak jak czarny, a Doda jak biały.

Utwór „Nie daj się” gwiazda wieczoru wykonała razem z Michałem Wiśniewskim, a „Mam tylko ciebie” z Dawidem Kwiatkowskim.

Na koniec zaśpiewała „Dziękuję”.

W niedzielę (22 bm.) scena Opery Leśnej będzie należeć do satyryków.



tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Pomorska gęsina 2026
Reklama Pomorska gęsina 2026
Reklama SWP Strategia 2035
Reklama