Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo

Największy sukces to ludzie, czyli 100 lat Gryfa

Mijający rok to czas szczególny dla klubu sportowego Gryf w Wejherowie. Tych z identyczną nazwą mamy na Pomorzu co najmniej kilka, ale właśnie ten wejherowski może dziś odczuwać szczególną dumę. Dokładnie 100 latu powołano do życia w Wejherowie klub sportowy, który istnieje do dziś. Zmieniały się czasy, zmieniały się i nazwy klubu, ale fakt, że przetrwał nie będąc nigdy klubem bogatym i tym z pierwszych stron gazet jest ogromnym sukcesem.
(fot. Karol Makurat)

Kiedy rozmawiałem z honorowym prezesem Gryfa Rafałem Szlasem podkreślał, że bez ludzi oddanych klubowi nie byłoby to możliwe. Jego największym skarbem i kapitałem byli kibice, społeczni działacze, sponsorzy. To oni trwali przy klubie, który - zazwyczaj - pokochali w dzieciństwie i zostawali mu wierni.

Dziś Gryf Wejherowo ma tylko jedna sekcję – piłkarską. Jej przedstawiciele grają w IV lidze, czyli piątym poziomie ligowych rozgrywek. Jeszcze kilka lat temu gryfici występowali na tzw. centralnym szczeblu rozgrywek, czyli w II lidze. Największy splendor przyniosły im rozgrywki pucharowe sprzed dziesięciu lat, kiedy potrafili pokonać m.in. ekstraligowe drużyny Górnika Zabrze i Korony Kielce. Gryf dotarł aż do ćwierćfinału, w którym odpadł z warszawską Legią.

Właśnie takimi wydarzeniami, kluby jakie jak Gryf, zyskują sympatię kibiców. Nie tylko tych swoich. O takich historiach się pamięta, ale tej pamięci trzeba też trochę pomóc, by kolejne pokolenia kibiców sportowych, mieszkańców, ludzi związanych z miastem i regionem czuła z tego dumę. I nie chodzi tu tylko o obchodzącego jubileusz 100-lecia Gryfa. Piłkarze tego klubu grali w zakończonej w listopadzie jesiennej rundzie w efektownych koszulkach. Na czarnym tle widoczny był złoty Gryf z napisem przypominającym o 100-leciu klubu. To ważne, że w ten sposób zaznacza się pamięć o święcie klubu, ale to nie może być wyłącznie święto klubu. Wokół takiego wydarzenia jak 100-lecie Gryfa odżyło w Wejherowie poczucie posiadania swojego klubu, czyli części lokalnej tożsamości.

Nie zawsze tak było, bo Gryf miał przez kilka dobrych lat kłopoty w relacjach z miastem i jego przyszłość była bardzo niepewna. Wejście do Rady Miasta Wejherowa Rafała Szlasa, było przełomem w historii tego klubu i miasta. Pokazało też, po raz kolejny, jak ważni są oddani sprawie ludzie. To nie tzw. system czy układ decyduje o powodzeniu czyjejś misji. To zaangażowanie czasu, sił, pomysłów, pieniędzy, ale przede wszystkim serca. W Wejherowie udało się to zrobić.

Życząc mu dwustu lat i wymarzonej modernizacji stadionu na Wzgórzu Wolności trzymam kciuki za drugi nasz pomorski klub, który w przyszłym roku będzie obchodzić 100-lecia istnienia. To Gedania 1922 Gdańsk, czyli kontynuatorka tradycji KS Gedania. Dziś Gryfa i Gedanię łączy fakt posiadania już tylko jednej piłkarskiej sekcji. Jeden i drugi klub grają w IV lidze. Prędzej czy później awansują wyżej, ale w przypadku Gedanii ważniejsze jest, by tak jak w Wejherowie, mieszkańcy Gdańska poczuli więź z klubem, który ma wszystkie argumenty, by być sportową wizytówką miasta nad Motławą.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo