Co po wyborach? Bez zmiany premiera i gruntownej przebudowy rządu będzie bardzo trudno zrestartować koalicję rządową. W tych pranych publicznie brudach jest sporo ziaren prawdy, dużo słusznych zarzutów – prognozuje dr Bartosz Rydliński, politolog.
Prezydent elekt Karol Nawrocki przybył we wtorek, 3 czerwca wieczorem do Pałacu Prezydenckiego w Warszawie na spotkanie z kończącym kadencję prezydentem RP Andrzejem Dudą. Zapowiadano je jako robocze, poświęcone też rozmowie na temat aktualnej sytuacji w Polsce. Karolowi Nawrockiemu towarzyszyli Paweł Szefernaker i Jarosław Dębowski.
Premier Donald Tusk w oświadczeniu wygłoszonym w poniedziałek, 2 czerwca pogratulował Karolowi Nawrockiemu. Zadeklarował, że nie zatrzyma się w walce o wymarzoną Polskę i ma przygotowany plan awaryjny, gdyby nowy prezydent nie wykazywał woli współpracy. Potwierdził też, że zwróci się do Sejmu o wotum zaufania dla obecnego rządu. Wcześniej do dziennikarzy wyszedł marszałek Szymon Hołownia, który stwierdził, że potrzebna jest renegocjacja umowy koalicyjnej.
Karol Nawrocki podziękował wyborcom. W poniedziałkowy wieczór, 2 czerwca, w mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym stwierdził, że nie odpuści żadnej ważnej sprawy dla Polski i Polaków. Sprawdź, co jeszcze obiecał świeżo upieczony prezydent elekt.
Wyobrażam sobie Sikorskiego jako premiera i ministra spraw zagranicznych, Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk jako wicepremierkę, Magdalenę Biejat jako ministrę od mieszkalnictwa czy Szymona Hołownię jako ważnego ministra w nowym rządzie… Tak, potrafię sobie wyobrazić taką zmianę rządu. Nikt nie powiedział, że Donald Tusk nie może być, np., marszałkiem Sejmu – mówi politolog dr Bartosz Rydliński.
Sporo zamieszania wywołał wpis Lecha Wałęsy w mediach społecznościowych, który wielu komentujących odebrało jako deklarację udania się na emigrację wewnętrzną po wyborczym zwycięstwie Karola Nawrockiego. Rzecz w tym, że ów wpis to cytat z postu krakowskiego historyka filozofii prof. Tadeusza Gadacza.
Kiedy 22 listopada minionego roku Jarosław Kaczyński namaścił Karola Nawrockiego na kolejnego prezydenta Polski, trudno było przewidzieć co się wydarzy. Niby człowiek spoza pisowskiego układu, ale jednocześnie blisko z nim związany. Teraz, mimo szeregu afer, Nawrocki zasiądzie w Pałacu Prezydenckim. Kim jest człowiek, który przekonał ponad połowę głosujących Polaków?
Jedna połowa Polski jest w szoku, a druga połowa Polski w euforii. Niecałe 370 tysięcy wyborców przeważyło wynik wyborów prezydenckich w Polsce na korzyść Karola Nawrockiego. I to on przez najbliższe pięć lat będzie prezydentem Polski. Populistyczna prawica triumfuje. Ale to nie koniec świata. To skutek demokratycznej decyzji wyborców, w tym tych najmłodszych w wieku 18-39 lat. Oni w większości zdecydowali, że chcą żyć w Polsce, w której prezydentem jest Karol Nawrocki i to pomimo porażających faktów z historii jego życia.
W drugiej turze wyborów prezydenckich 2025 mieszkańcy województwa pomorskiego w większości poparli Rafała Trzaskowskiego, który zdobył ponad 59% głosów. Karol Nawrocki, nowo wybrany prezydent Polski, uzyskał w regionie nieco poniżej 41%. W kilku powiatach Pomorza to jednak Nawrocki cieszył się większym poparciem, przekraczając próg 50%.
Policzono już głosy ze wszystkich obwodowych komisji wyborczych w Polsce. Ostateczny wynik nie zmienił trendu, który kandydatowi popieranemu przez PiS dawał nocny late poll i to właśnie utrzymujący wówczas przewagę Karol Nawrocki został ostatecznie wybrany nowym prezydentem RP.
Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta RP oraz obecny szef Instytutu Pamięci Narodowej, zdecydował się podjąć kroki prawne wobec portalu Onet. Powodem jest artykuł, który ukazał się na łamach serwisu i zawierał poważne zarzuty dotyczące rzekomego udziału Nawrockiego w pośredniczeniu przy umawianiu usług seksualnych w sopockim Grand Hotelu, gdzie miał pracować jako ochroniarz.
Na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski prowadzi w sondażach, ale różnice między kandydatami są niewielkie. Tymczasem bukmacherzy oferują zakłady na wynik wyborów – kursy pokazują, który z kandydatów daje większą szansę na zysk.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów