„Dowiedz się, jak ta historia wygląda naprawdę” - napisał w mediach społecznościowych Karol Nawrocki i poniżej zamieścił ponad dziewięciominutowy film, w którym opowiada swoją wersję wydarzeń odnośnie do afery z mieszkaniem pana Jerzego. - Tak nie zachowują się czyściciele kamienic - stwierdza w pewnym momencie kandydat na prezydenta. Wideo jest piękną autolaurką Nawrockiego. Tylko że na kilometr widać sztuczność tej próby ratowania wizerunku.
Anna Kanigowska, opiekująca się przez rok Jerzym Ż., którego komunalne mieszkanie przejął za 10 proc. wartości rynkowej kandydat na prezydenta RP Karol Nawrocki, przyznaje, że w ostatnim czasie ze strony jego elektoratu, w tym ważnych polityków PiS, „wylały się na nią pomyje”. Kobieta podkreśla, że „boi się o swoje zdrowie i życie”. Apeluje też o zaprzestanie nienawiści.
Ponad 20 nazwisk obejmuje skierowany do sądu akt oskarżenia w sprawie gangu sutenerów, działających w gdańskim drink barze Rozi. Na prostytucji ludzie ci mieli zarobić prawdziwe fortuny. Trzonem grupy miały być osoby związane z grupami kiboli oraz klubami sportów walki. Niektórzy z nich mają się znajdować w kręgu znajomych Karola Nawrockiego, kandydującego na prezydenta RP. Kulisy działania grupy obszernie pokazuje reportaż Superwizja TVN „Sutenerzy Trójmiasta".
Do wyborów prezydenckich pozostał tydzień. Kandydaci prześcigają się w wyborczych reklamach w mediach społecznościowych, Google'u czy YouTubie. Który ze sztabów wydaje najwięcej?
Czy mieszkanie Karola Nawrockiego okaże się dla PiS tak samo zatrute, jak niegdyś ośmiorniczki, które zmiotły wyborcze szanse PO? Nawrocki stworzył problem, z którym nie radzi sobie cała machina propagandowa PiS
Ja niżej podpisany Karol Nawrocki oświadczam, iż zobowiązałem się do dożywotniego utrzymania Jerzego Ż. – czytamy w umowie z 2021 r., do której dotarła Interia. Szybko na te wieści zareagowało miasto Gdańsk. Wezwało kandydata PiS do opłacenia pobytu pana Jerzego w DPS – żąda 8 tys. zł miesięcznie – i jednocześnie zawiadomi prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.
Do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w czwartek, 8 maja wpłynęły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta RP. Sprawa dotyczy mieszkania, które nabył od Jerzego Ż. Jedno zawiadomienie złożyła senator Magdalena Biejat, drugie osoba prywatna.
Kandydat na prezydenta RP Karol Nawrocki postanowił przekazać mieszkanie w Gdańsku, którego właścicielami stali się z żoną Martą w niejasnych okolicznościach, na cele charytatywne. I jednocześnie atakuje media i opinię publiczną.
Popierany przez PiS obywatelski kandydat na prezydenta Karol Nawrocki może mieć poważne kłopoty na finiszu kampanii. I to nie tylko wizerunkowe. Każdego dnia pojawiają się nowe wątki w sprawie mieszkania na gdańskich Siedlcach, które, jak się okazuje, w niejasnych okolicznościach kosztem samotnego starszego mężczyzny stało się własnością Nawrockiego i jego żony.
Dla mnie to jest zwyczajne oszustwo: złapałem słupa, mam mieszkanie i do widzenia - mówi Anna Kanigowska, opiekunka pana Jerzego, mieszkańca Gdańska, od którego Karol Nawrocki miał przejąć mieszkanie. W rozmowie z dziennikarzami portalu Onet, opiekunka zaprzecza zapewnieniom kandydata na prezydenta, że ten się opiekował starszym mężczyzną. - Krew mnie zalała, jak to usłyszałam. To stek bzdur i kłamstw!
Oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego zostało opublikowane przez Emilię Wierzbicki, rzeczniczkę prasową sztabu kandydata na prezydenta. Na platformie X zamieściła dokumenty z roku 2021. Widnieją w nim zapisy o własności dwóch mieszkań i współwłaścicielstwie trzeciego.
Miasto Gdańsk opłaca pobyt w DPS mężczyzny, od którego Karol Nawrocki miał otrzymać mieszkanie - poinformował rzecznik prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Sprawa drugiego mieszkania kandydata na prezydent RP rozgrzewa opinie publiczną od kilku dni. Sztab Nawrockiego przekonuje, że ten wszedł w jego posiadanie w zamian za pomoc i opiekę.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów