Reklama Energa włącza ciekawość świata
Reklama

Rosja grozi Polsce "konsekwencjami" ws. przejęcia budynku konsulatu w Gdańsku

Nie milkną echa nieskutecznej wyprowadzki dyplomatów Federacji Rosyjskiej z konsulatu w Gdańsku. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, cytowana przez agencję informacyjną Tass, zagroziła, że ci, którzy chcą przejąć budynek Konsulatu Generalnego Rosji w Gdańsku, "powinni dokładnie rozważyć konsekwencje takiego posunięcia". Powtórzyła też po raz kolejny, że budynek należy do Rosji. Jest odpowiedź polskiego MSZ.
Rosja grozi Polsce "konsekwencjami" ws. przejęcia budynku konsulatu w Gdańsku
Maria Zaharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, skomentowała próby odzyskania przez Polskę budynku po konsulacie Rosji w Gdańsku.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Likwidacja rosyjskiego konsulatu w Gdańsku

Po niedawnych aktach dywersji na torach w Polsce, szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował o zamknięciu konsulatu Federacji Rosyjskiej w Gdańsku. Rosjanie dostali czas do 23 grudnia do północy, na opuszczenie budynku. Na informację o planowanym zamknięciu konsulatu w Gdańsku, już wcześniej zareagowali przedstawiciele naszego wschodniego sąsiada. 

– Relacje z Polską całkowicie się załamały. To manifestacja ich degradacji, dążenia polskich władz, by zredukować do zera możliwość utrzymywania konsularnych lub dyplomatycznych relacji. Można tylko wyrazić żal – powiedział cytowany przez media rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

CZYTAJ TEŻ: Konsulat Federacji Rosyjskiej w Gdańsku zostanie zlikwidowany! Szef MSZ odpowiada na „terror państwowy”

Rosja nie chce oddać budynku

22 grudnia, władze Gdańska poinformowały, że Rosjanie nie oddadzą willi przy ul. Batorego. Strona rosyjska przekonuje, że nieruchomość należy im się jako ekwiwalent za budynek konsulatu, jaki państwo rosyjskie miało w Gdańsku od 1716 roku przy Długich Ogrodach. Tamtą nieruchomość nabyto wówczas na polecenie cara Piotra I. Zakupiony w XVIII wieku budynek służył przez stulecia i został Rosjanom odebrany dopiero w czerwcu 1941 roku po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. Budynek przy Długich Ogrodach uległ zniszczeniu na początku 1945 roku, gdy do Gdańska wkroczyła Armia Czerwona. Działka została przejęta przez państwo polskie jako mienie poniemieckie. 

Sam budynek nie należy do Federacji Rosyjskiej, ale jest własnością polskiego Skarbu Państwa, co potwierdzają zapisy w księgach wieczystych. Miasto zapowiedziało, że będzie się domagało wydania obiektu na drodze sądowej. Urzędnicy próbowali go odebrać, ale bezskutecznie. Nikt nie otworzył im drzwi, ale - jak poinformowali - widać było, że ktoś jednak pozostał na terenie nieruchomości. Rosjanie już wcześniej zapowiadali, że pozostawią na miejscu pracownika administracyjno-technicznego ambasady. 

Rosyjskie groźby i odpowiedź polskiego MSZ

Agencja informacyjna Tass cytuje rzeczniczkę rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marię Zacharową, która odniosła się do prób odzyskania budynku przez polskie władze. Stwierdziła, że ci, którzy chcą przejąć budynek Konsulatu Generalnego Rosji w Gdańsku, "powinni dokładnie rozważyć konsekwencje takiego posunięcia". 

Było wiele przykładów reakcji Rosji i tego, jak bolesne to może być dla tych, którzy dopuszczają się bezprawnych działań przeciwko naszemu krajowi - oświadczyła rzeczniczka rosyjskiego MSZ.

Na jej słowa zareagował rzecznik polskiego MSZ, Maciej Wewiór. 

Tu wyraźnie widać różnicę między naszymi państwami. Polska chce rozstrzygnąć kwestię własności budynku po konsulacie Rosji w ramach prawa. W odpowiedzi Rosja w Boże Narodzenie zabiera głos i próbuje zastraszać. Siła argumentów, a nie argumenty siły.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama