Reklama Pomorze i podróże

Handel gadżetami Lechii Gdańsk pod kontrolą „Lwów Północy”. "WP" ujawnia kulisy

Jak ujawnia Wirtualna Polska, handel klubowymi gadżetami Lechii Gdańsk nie jest prowadzony bezpośrednio przez klub, lecz przez zewnętrzny podmiot, czyli Stowarzyszenie „Lwy Północy” oraz spółkę cywilną o tej samej nazwie. Organizacje te są powiązane ze środowiskiem kibiców, wśród których znajdują się osoby mające konflikt z prawem.
Handel gadżetami Lechii Gdańsk pod kontrolą „Lwów Północy”. "WP" ujawnia kulisy
Handel gadżetami Lechii Gdańsk prowadzony przez zewnętrzny podmiot - stowarzyszenie Lwy Północy. Wirtualna Polska ujawnia kulisy i kontrowersje

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Duże pieniądze i brak danych w raportach finansowych

Sprzedaż klubowych gadżetów to w polskiej piłce ogromny biznes. W PKO BP Ekstraklasie średni roczny przychód z tego tytułu wynosi około 5 milionów złotych. Tymczasem w raportach finansowych Lechii Gdańsk brak danych o takich wpływach, bo formalnie sprzedaż prowadzi zewnętrzny podmiot. Klub otrzymuje jednak z tego tytułu określone kwoty, choć nie są one wykazywane jako klasyczne przychody merchandisingowe.

CZYTAJ TEŻ: Lechia Gdańsk i Arka Gdynia trenują w Turcji. Wygrane sparingi trójmiejskich klubów

"Wpadł z plecakiem pełnym narkotyków"

Kulisy sprawy opisał dziennikarz śledczy Szymon Jadczak. Jak czytamy na łamach wp.pl: „Koledzy Karola Nawrockiego z kibolskiej ustawki i Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk przejęli dochodowy biznes w ukochanym klubie prezydenta. Kilka tygodni temu jeden z wiceprezesów wpadł z plecakiem pełnym narkotyków”.

Związki Karola Nawrockiego ze środowiskiem kibiców Lechii są powszechnie znane. Obecny prezydent spotykał się m.in. z władzami stowarzyszenia „Lwy Północy”, a niektórzy jego członkowie, razem z Nawrockim, brali udział w głośnej ustawce z kibicami Lecha Poznań w 2009 roku.

Według ustaleń Jadczaka, paragony za sprzedaż gadżetów Lechii wystawia spółka cywilna „Lwy Północy”. Jej wspólnikami są stowarzyszenie Lwy Północy oraz Tomasz Sz. ps. „Szamot”, nota bene brat jednego z lepszych polskich bramkarzy lat 90., skazany w 2005 roku na trzy lata więzienia za kradzież samochodu marki Mercedes.

Kontrowersje wokół wiceprezesa stowarzyszenia

Kontrowersje budzi również postać Adama K. ps. „Klimek”, wiceprezesa stowarzyszenia „Lwy Północy”, który jednocześnie pracował w Lechii Gdańsk. Mężczyzna brał udział w stadionowych awanturach, ukrywał się przed policją, a obecnie przebywa w areszcie.

Został objęty listem gończym w związku z podejrzeniem handlu narkotykami. Według śledczych chodziło o kilogram kokainy oraz 5 tysięcy tabletek MDMA.

Jak podaje Wirtualna Polska, mimo ukrywania się przed organami ścigania Adam K. nadal uczestniczył w posiedzeniach zarządu stowarzyszenia. Co więcej, w czerwcu 2025 roku ponownie wybrano go do władz „Lwów Północy”. Pod koniec roku został zatrzymany w jednym z mieszkań w Gdańsku. W jego plecaku z herbem Lechii Gdańsk służby znalazły 5,5 kg narkotyków.

"Kupić spokój w relacjach z kibicami"

Według ustaleń portalu, były prezes Lechii Gdańsk Adam Mandziara zdecydował się oddać kontrolę nad handlem gadżetami zewnętrznemu podmiotowi, aby „kupić sobie spokój” w relacjach z najbardziej wpływowymi grupami kibiców. Według nieoficjalnych informacji ta sytuacja jest zdecydowanie nie na rękę obecnemu prezesowi Paolo Urferowi. Lechia bardzo potrzebuje pieniędzy, a to wiadomo nie od dziś. Odzyskanie wpływów ze sprzedaży klubowych pamiątek byłoby istotne dla budżetu Lechii, która od lat boryka się z problemami finansowymi. 

Ta sytuacja wpisuje się w funkcjonujący w Polsce od lat układ, w którym nie tylko Lechia Gdańsk, jest zakładnikiem części tzw. „kibiców”, którzy rządzą na trybunach. W zamian za zorganizowany doping, oprawy, wsparcie na wyjazdach i względny spokój na stadionach, mogą robić co chcą. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże