Arka Gdynia ma rekordowy budżet na sezon 2026/27
Arka Gdynia ma już przyjęty budżet na nowy sezon. Według informacji trójmiasto.pl klub będzie dysponował kwotą sięgającą 28 mln zł. To rekordowy poziom finansowania, jeśli chodzi o funkcjonowanie gdyńskiego klubu w I lidze.
Jak zaznacza cytowany przez portal prezes Arki Wojciech Pertkiewicz, dokładne określenie wszystkich przychodów jest trudniejsze niż zaplanowanie kosztów. Część wpływów będzie bowiem zależała między innymi od wyników sportowych i frekwencji na stadionie.
- Zaczynając sezon, tę część kosztową jesteśmy w stanie określić w około 90 procentach. Pewne wahnięcia w jedną lub drugą stronę mogą się pojawić. Trudniejsza jest strona przychodowa, bo często jest uzależniona od tego, jak gramy, co przekłada się między innymi na wpływy z dnia meczowego – powiedział Pertkiewicz, cytowany przez trojmiasto.pl.
PRZECZYTAJ TEŻ: Arka żegna się z ekstraklasą. W Gdyni szok i zapowiedź rewolucji
Z czego Arka Gdynia finansuje swój budżet?
Z przedstawionych informacji wynika, że ok. 30 procent budżetu Arki mają stanowić wpływy od partnerów biznesowych. Kolejne 30 procent klub planuje uzyskać z transferów wychodzących. W tym przypadku istotne znaczenie miały letnie odejścia Oskara Kubiaka do Slavii Praga i Kamila Jakubczyka do Korony Kielce, które przyniosły klubowi znaczące wpływy.
CZYTAJ TEŻ: Arka wzmacnia skrzydła. Do Gdyni trafił Natan Dzięgielewski
Około 20 procent przychodów ma pochodzić z dnia meczowego, a kolejne 10 procent z tytułu promocji miasta. Pozostała część budżetu będzie pochodzić ze środków wypłacanych przez spółkę prowadzącą rozgrywki I ligi.
Tak skonstruowany budżet ma pozwolić Arce nie tylko na zabezpieczenie bieżącego funkcjonowania klubu, ale również na prowadzenie ambitnej polityki sportowej. Jednocześnie władze klubu podkreślają, że ostateczny bilans sezonu będzie w dużej mierze zależał od wyników drużyny oraz związanych z nimi przychodów.
Budżet Arki Gdynia nie gwarantuje sportowego sukcesu
Oczywiście, truizmem jest powiedzenie, że „pieniądze nie grają”, ale jest w nim dużo prawdy. Kibice żółto-niebieskich mogli się o tym przekonać w poniedziałek 10 sierpnia. Tego dnia gdyńska Arka rozgrywała mecz 3 kolejki Betclic 1 Ligi z Unią w Skierniewicach. To drużyna czeskiego trenera Marka Jarolima była faworytem starcia z beniaminkiem pierwszej ligi, tym bardziej, że arkowcy dobrze zaczęli sezon, bo na ten mecz jechali po dwóch wygranych.
ZOBACZ: Arka Gdynia wraca bez punktów ze Skierniewic. Porażka z Unią 0:2
W trzecim meczu sezonu 2026/27 ewidentnie się jednak potknęli. Upadek był tym bardziej bolesny, że mało kto stawiał w tej konfrontacji na wygraną Unii. A jednak, faworyt, czyli Arka nie oddał ani jednego celnego strzału i zasłużenie przegrał mecz 0:2, co pokazuje, że budżet, który Arka wypracowała, nie daje 100-procentowej gwarancji sportowego sukcesu. Żółto-niebieskim jeszcze nie raz może przytrafić się potknięcie w lidze i mogą stracić, wydawałoby się, pewne punkty. Ważne, by sztab szkoleniowy i władze klubu jak najszybciej wyciągnęły z tego wnioski.



Napisz komentarz
Komentarze