Bałtyk, atom i ludzie, którzy to wszystko zbudują. Pomorze rośnie szybciej niż reszta kraju. Katalog „Zawsze Pomorze”
Nigdzie w Polsce transformacja energetyczna nie dzieje się dziś szybciej niż na Pomorzu. Ale nie zawsze widać to gołym okiem – największy postęp prac ma często miejsce wiele kilometrów od linii brzegowej, tam gdzie w ostatnich tygodniach stanęły komplety fundamentów pod Baltiką 2 oraz Bałtyk 2 i 3, a Baltic Power jako pierwsza polska farma zaczęła już oddawać prąd do sieci. Kto nie wypłynie w morze, ten tej rewolucji nie zobaczy – odczuje za to niebawem jej efekty w gniazdkach elektrycznych swojego domu, biura czy zakładu pracy.
Na lądzie, przy budowie elektrowni jądrowej w Choczewie, postęp jest mniej widowiskowy – przyszłe reaktory widać na razie jedynie na wizualizacjach. Ale to nie oznacza przestoju. Inwestycja tej skali wymaga metodyczności, nie pośpiechu: najpierw teren, potem drogi i kolej, a przede wszystkim – ludzie.
Dlatego właśnie tyle miejsca poświęcamy w tym numerze kwestii kadr: rumskiemu GENERATOR-owi, który ma szkolić techników dla atomu. Piszemy też o nowej klasie w Ustce kształcącej techników dla morskiej energetyki i studiach na Uniwersytecie Gdańskim dla samorządowców wdrażających zieloną transformację.
A zaczynamy od opisu inauguracji „Wyspy Energetycznej” w Lubaniu – bo to przypomnienie, że transformacja energetyczna dzieje się nie tylko na wielkich placach budowy, ale i polach zwykłego gospodarstwa rolnego.
Zapraszam do lektury!



Napisz komentarz
Komentarze