Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo

PiS ma problem. Kto powalczy z Aleksandrą Dulkiewicz o prezydenturę w Gdańsku?

Po tym jak Aleksandra Dulkiewicz ogłosiła start w przyszłorocznych wyborach samorządowych, dla PiS misja odbicia Gdańska znów staje się tą z gatunku „impossible”. Kto w partii podejmie rękawicę, gdy z kandydowania rezygnuje Kacper Płażyński? Przeglądamy listę potencjalnych kandydatów.
PiS ma problem. Kto powalczy z Aleksandrą Dulkiewicz o prezydenturę w Gdańsku?

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Kto powalczy z Aleksandrą Dulkiewicz o prezydenturę w Gdańsku?

Bilans PiS w wyborach na prezydenta Gdańska to od 2002 r. cztery drugie i jedno piąte miejsce. Gdyby za start przyznawano medale, dorobek ten można by nawet uznać za okazały. W rzeczywistości to pięć porażek z rzędu, ponad dwie dekady dominacji Platformy Obywatelskiej we władzach wykonawczych i uchwałodawczych Gdańska oraz stworzenie z miasta prawdziwej anty-PiS-owskiej twierdzy. Dla polityków Zjednoczonej Prawicy odbicie stolicy Pomorza byłoby wyborczą zdobyczą nie do przecenienia. Po przejęciu Westerplatte i gospodarczych symboli miasta pod postacią Lotosu oraz Energii PiS miałby szansę bezpośredniego umeblowania „tuskowego matecznika”.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dulkiewicz na tak, Płażyński na nie. Kto zostanie prezydentem Gdańska?

Wydaje się, że najlepszą okazję ku temu partia miała w 2018 r., gdy Paweł Adamowicz przystępował do kampanii w cieniu ciążących na nim prokuratorskich zarzutów. W szranki stanął z nim 29-letni wówczas Kacper Płażyński, który „miał” i nazwisko, i życiorys nieskalany politycznymi grzechami. Przegrał jednak wyraźnie i m.in. dlatego wiosną przyszłego roku kandydować nie zamierza.

– Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie ukrywam, że odnajduje się w parlamencie – komentuje poseł PiS.

Kacper Płażyński

Z listy potencjalnych kandydatów wykreślić można też Andrzeja Jaworskiego. Pomiędzy 2006 a 2014 r. były poseł 3-krotnie przegrywał z Pawłem Adamowiczem. W ubiegłym roku wrócił do czynnej polityki, obejmując funkcję pełnomocnika PiS w Gdyni, jednak bardziej prawdopodobny od ubiegania się o fotel prezydenta jest jego start w zbliżających się wyborach do parlamentu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Andrzej Jaworski: Z polityki i gospodarki nigdy się nie wychodzi

Andrzej Jaworski

Długa lista potencjalnych kandydatów PiS na prezydenta Gdańska. Nazwiska

Kogo w tej sytuacji PiS wypchnie do rywalizacji z Aleksandrą Dulkiewicz? Od przedstawicieli partii słyszymy, że obecnie skupia się ona na najbliższych wyborach do Sejmu i Senatu. Z drugiej strony, w kuluarach padają nazwiska kilku, nawet kilkunastu osób wchodzących do szerokiego grona potencjalnych kandydatów.

Adam Hlebowicz

W ostatnich dniach dołączył do niego Adam Hlebowicz, były dyrektor Radia Plus, a za PiS-u m.in. szef radiowej „Trójki”, znany gdańszczanom za sprawą organizacji miejskiej Parady Niepodległości. Od 2017 r. był zastępcą, a później dyrektorem Biura Edukacji Narodowej IPN w Warszawie, którym pozostawał do końca lipca. Po doniesieniach o powrocie do Gdańska oraz odejściu z gdańskiego IPN dr Pawła Warota Hlebowicza zaczęto łączyć z wyborami samorządowymi.

Nie jest to zaskoczenie – w tym kontekście mówiono o nim już w 2018 r. Od jednego z lokalnych polityków PiS słyszymy jednak, że byłby zbyt „miękki”, a do starcia z obecną prezydent potrzeba kandydata, który będzie punktować Dulkiewicz bez skrupułów.

PRZECZYTAJ TEŻ: Gdański IPN bez dyrektora. Paweł Warot odwołany

Pytany przez nas o możliwy start w wiosennych wyborach samorządowych, Adam Hlebowicz odpowiada tak:

– Nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie ma to nic wspólnego z prawdą – mówi były szef BEN IPN, choć przy pytaniu, czy jednoznacznie zaprzecza, na dłużą chwilę zawiesza głos. – Rzeczywiście, od 16 sierpnia jestem w Gdańsku, ale nadal będę pracować w centralnym Biurze Edukacji Narodowej. Zmieni się wyłącznie miejsce wykonywania obowiązków zawodowych.

Nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie ma to nic wspólnego z prawdą. Rzeczywiście, od 16 sierpnia jestem w Gdańsku, ale nadal będę pracować w centralnym Biurze Edukacji Narodowej. Zmieni się wyłącznie miejsce wykonywania obowiązków zawodowych.

Adam Hlebowicz / były szef BEN IPN

Karol Nawrocki

Pozostając przy IPN, kimś takim byłby dr Karol Nawrocki, obecny dyrektor instytutu, wcześniej szef Muzeum II Wojny Światowej, który w 2020 r., w kontekście jednej z wypowiedzi prezydent, mówił np. o „zwerbalizowanej zdradzie polskiego interesu”. Start dyrektora IPN w wyborach jest raczej mało prawdopodobny. Chyba, że PiS przegra wybory parlamentarne.

PRZECZYTAJ TEŻ: Krzyże Wolności i Solidarności dla działaczy opozycji w PRL

Karol Nawrocki

– PiS nie stać na popełnianie błędów z przeszłości i wystawianie kandydatów mało kojarzonych z partią. Przez to w niektórych gminach nie udawało się skumulować swojego elektoratu. To musi być osoba rozpoznawalna medialnie, jednoznacznie z nami kojarzona – mówi nam jeden z polityków partii.

Grzegorz Pellowski

Kto spełnia wyżej wymienione kryteria? Na pewno Grzegorz Pellowski, właściciel znanej sieci piekarnio-cukierni, od lat ostro atakujący magistrat w prorządowych mediach. Ostatnio w jednej z audycji Radia Gdańsk wyznał, że, tak jak cztery lata temu, składane są mu propozycje startu z różnych ugrupowań politycznych, które obecnie poważnie rozważa. Wiadomo natomiast, że Grzegorz Pellowski był w kręgu zainteresowań środowisk narodowych, i jeśli już wystartuje, to prędzej jako kandydat Konfederacji niż Prawa i Sprawiedliwości.

PRZECZYTAJ TEŻ: Grzegorz Pellowski o kontrowersyjnym filmie TVP poświęconym prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi

Grzegorz Pellowski

Karol Rabenda

Na pewno do grona rozpoznawalnych medialnie oraz zaprawionych w politycznym boju zalicza się Karol Rabenda, gdański radny, od lat pokazujący się w ogólnopolskich mediach, najpierw jako wiceszef Porozumienia, teraz jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. W jego przypadku, na niekorzyść gra, jak słyszymy, kiepski wynik wyborczy z 2019 r., gdy przepadł na liście PiS do Sejmu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Polityk z Gdańska został koordynatorem pomocy dla uchodźców z Ukrainy

Karol Rabenda

Tomasz Rakowski

Natomiast osobą, której nazwisko najczęściej pada podczas rozmów z politykami Zjednoczonej Prawicy, jest Tomasz Rakowski, od ubiegłego roku pełnomocnik PiS w okręgu gdańskim. W partii mówi się o dużych ambicjach byłego rzecznika prasowego MIIWŚ oraz poparciu lokalnej, partyjnej „starszyzny”. Problem w tym, że dla przeciętnego wyborcy jest anonimowy.

– Za to ma duży kredyt zaufania u lokalnych działaczy i na pewno jest darzony większą sympatią niż Kacper – mówi nasz informator.

PRZECZYTAJ TEŻ: Tropił gejowską propagandę, został pełnomocnikiem PiS

Tomasz Rakowski
Tomasz Rakowski

Na długiej liście kandydatów na kandydatów znajdują się również radny Kazimierz Koralewski, a nawet wicewojewoda Aleksander Jankowski.

PRZECZYTAJ TEŻ: Aleksandra Dulkiewicz wystartuje w wyborach na prezydenta Gdańska

W odróżnieniu od poprzednich wyborów, widać, że PiS nie ma w Gdańsku wyraźnych liderów, pewniaków, z których dokonany będzie ostateczny wybór. Niewykluczone, że w wyborach wystartuje jednak poseł Płażyński, któremu nagle się „zachce”, bo tak zadecyduje partyjna góra.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo