Reklama

Wobec zderzenia cywilizacji – siła społeczeństwa obywatelskiego i jedności

Od 24 lutego żyjemy w innym świecie. Historia dzieje się na naszych oczach, a zło znów dało o sobie znać w masowy sposób. Widzimy do czego prowadzi autorytaryzm, ale dostrzegamy też już nową siłę świata demokratycznego – wielkie przebudzenie i energię obywatelską, zaskakującą zdolność do działania razem w obliczu zagrożenia. Wydaje się, że rosyjski agresor przecenił słabości tzw. „świata zachodniego”, nie docenił zarówno narodowego ducha i bohaterstwa Ukrainy, jak i siły europejskiej i globalnej solidarności.
Wobec zderzenia cywilizacji – siła społeczeństwa obywatelskiego i jedności
(fot. Piotr Żagiell)

Jesteśmy blisko z brutalnie najechanym narodem, broniącym swojego prawa do samostanowienia, ale też przyjmującego na siebie uderzenie imperialnych ambicji rosyjskiego dyktatora dotyczących właściwie całej Europy. Bohaterstwo i niezłomny duch Ukrainy jest godzien największego podziwu i uznania.

Sercem i czynem staramy się również być ze wszystkimi ofiarami wojny, które szukają w Polsce wsparcia. Z dumą możemy obserwować jak zjednoczyła nas obywatelska chęć pomocy, której różnorodne formy podejmowane są we wszystkich regionach Polski. To zarówno akcje zupełnie oddolne, inicjatywy trzeciego sektora, biznesu, jak i władz samorządowych, regionalnych i centralnych. Na wszystkich szczeblach zdajemy egzamin z solidarności. To obywatelskie poruszenie, to kolejny przykład jak Polacy w obliczu konkretnego zagrożenia i potrzeb potrafią się błyskawicznie i dobrze zorganizować.

Niedocenianą siłą współczesnych demokracji okazała się przede wszystkim zdolność do masowej mobilizacji i działania społeczeństwa obywatelskiego i ogromna rola mediów społecznościowych. Bez tak bezprecedensowego, oddolnego poruszenia serc i umysłów, zachowania europejskich elit byłyby raczej dużo bardziej zachowawcze i powściągliwe, chociażby ze względu na skalę interesów ekonomicznych.

Ogromny udział miała tutaj rewolucja technologiczna, która w ręce „zwykłych obywateli” przekazała niezwykle potężne narzędzia wpływu na rzeczywistość. Nowe technologie pozwalają nie tylko rekordowo szybko wymieniać się informacjami poza kontrolą jakichkolwiek rządów (a więc i bez politycznej blokady treści niewygodnych dla oficjalnego przekazu), ale również sprawnie koordynować działania i tworzyć presję we wszystkich państwach świata. W ostatnich dniach zobaczyliśmy realną siłę globalnego społeczeństwa obywatelskiego – rozproszoną chmurę bardzo różnorodnych akcji i działań, które łączyła chęć obrony wolności i pokoju.

Jan Szomburg

Demokracja jest zatem nadal użyteczna, ale musi funkcjonować „z nami” a nie „ponad nami” albo „obok nas”. To kolejny argument, żeby nie ignorować polityki i uczestniczyć aktywnie w debacie publicznej oraz życiu publicznym. Jedność i powszechne zaangażowanie okazują się najlepszym lekiem na niedobory demokracji. Negatywnie oceniane, na co dzień, „biurokratyczne mechanizmy” okazują się zaskakująco skuteczne i efektywne (bo skoordynowane i umiejętnie przeprowadzone), ale wtedy, gdy na poziomie politycznym odnajdują konsensus co do celu i gdy stoi za nimi wyraźna wola (presja) obywateli.

Aby było to możliwe (również w przyszłości, w mniej dramatycznych okolicznościach) musimy przyszłość Polski budować i rozumem i sercem. W tym pierwszym wymiarze konieczne jest uzdrowienie i zracjonalizowanie debaty publicznej w Polsce. Silnej Polski nie zbuduje 35% z nas, nawet 51% tego nie zrobi. Budowa bezpieczeństwa i długofalowego rozwoju wymaga od nas racjonalnego myślenia i generowania konsensusu wokół strategicznie najważniejszych spraw. To wymaga głębokiej przemiany świadomości (sposobu myślenia) nas wszystkich, umiejętności rozmawiania o wyzwaniach, które nas czekają (bezpieczeństwo, zielona transformacja, służba zdrowia itp.) nie z perspektywy uprzedzeń i wycinkowych interesów, ale horyzontalnie – w wymiarze dobra wspólnego.

Możliwe, że w takim „nowym otwarciu” pomoże nam zjawisko powszechnej pomocy Ukrainie. Działania, które teraz podejmujemy wspólnie w geście solidarności z innym narodem, mogą być odpowiedzią na potrzebę serca – nowej wspólnotowości Polaków. Widzimy bowiem wyraźnie jak bardzo bez znaczenia są nasze codzienne podziały polityczne i ideologiczne, kiedy podejmujemy działanie dla dobra wspólnego. Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu (szybkiego zakończenia wojny, a przynajmniej działań zbrojnych), widać, że nasza solidarna i masowa pomoc dla Ukrainy będzie potrzebna jeszcze przez długi czas. Może jednak tym głębsze stanie się doświadczenie współpracy i jedności? Może w nadchodzących miesiącach solidarność zyska tak stały wymiar, że „wejdzie nam w krew”? Wtedy nasz wspólny wysiłek na rzecz pomocy innym przekujemy z narodowego „zrywu” w budowę „kopca Kościuszki” dla naszego przyszłego polskiego RAZEM.

Kongres Obywatelski
Instytu Badań Nad Gospodarką Rynkową


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama