Przed tygodniem ruszyła zbiórka „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Początkowo jej celem – jak podał Onet – było zebranie 400 tys. zł na 100 agregatów dla Kijowa. Miasta paraliżowanego przez terrorystyczne ataki Rosjan.
Cel zbiórki został osiągnięty w zaledwie w 28 godzin od jej ogłoszenia. W tej sytuacji organizatorzy podwyższali go do 2, a potem 3 mln zł. Dziś rano (poniedziałek 26 stycznia) zbiórka przekroczyła już 7,5 mln zł.
Mierzą się z brakiem prądu i ciepła przy siarczystych mrozach
Tymczasem w weekend Rosja cały czas atakowała Ukrainę przy użyciu setek dronów i pocisków rakietowych. Tysiące Ukraińców mierzy się z brakiem prądu i ciepła przy siarczystych mrozach.
W całym kraju prądu zostało pozbawionych co najmniej 1,2 mln osób, w tym ponad 800 tys. w Kijowie.
Z pomocą dla Ukrainy pospieszył też nasz rząd. Piotr Łukasiewicz, ambasador Polski na Ukrainie, napisał w środę 21 stycznia na X:
„Szanowni mieszkańcy Kijowa i okolicznych gmin! Z Polski jedzie do was ponad 400 generatorów różnych typów z zapasów rządowych. Polska pomaga”.
Pieniądze płyną z wielu stron, a generatory jadą na Ukrainę
W ciągu kilku dni trwania akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” datki na pomoc Ukraińcom wpłaciło już ponad 58 tys. osób. Wpłaty indywidualnych darczyńców zazwyczaj wynoszą od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.
Dużo wyższe kwoty – informują organizatorzy zbiórki – wpłacają firmy, m.in. Polenergia, czyli spółka Dominiki Kulczyk oraz Kulczyk Foundation, która przekazała pół miliona złotych. Dzięki temu można było kupić 120 generatorów.
– Wpłacają Polacy, także ci z zagranicy, wpłacają firmy i samorządy – mówił Onetowi Jerzy Wójcik, współinicjator zbiórki i wydawca polsko-ukraińskiego serwisu Sestry.eu. — W efekcie umówiliśmy się już na pomoc również dla Charkowa i dla miasta Sumy, gdzie sytuacja jest równie zła jak w Kijowie. Dlatego teraz mam nadzieję, że zbiórka nie skończy się i na 10 mln zł – podkreślił.
I dodał:
– A dziś z Polski (w piątek 23 stycznia – red.) wyjeżdżają dwa transporty agregatów. Właśnie jestem w punkcie takiego wyjazdu, umieszczamy je na tiry. To łącznie 230 urządzeń, potrafiących ogrzać np. szpitale albo całe osiedle. Jeden taki agregat to ogrzewanie i prąd nawet dla kilku tysięcy mieszkań, z bardzo stabilnym efektem: jeśli podepnie się go do lokalnej sieci energetycznej, po prostu zaświeci się całe osiedle.
Ukraina dziękuje Polsce i Polakom
„Dla nas wszystkich wiadomości o zaangażowaniu naszych sąsiadów i przyjaciół z Polski w zbiórkę na generatory dla Ukrainy „Ciepło z Polski dla Kijowa” mają bardzo ważne znaczenie. Zwłaszcza teraz, w czasie mrozów i nieustającego rosyjskiego terroru rakietowego” – napisał na X Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy.























Napisz komentarz
Komentarze