Reklama

„Ellen Babić”: już w niedzielę premiera na Scenie Stara Apteka Teatru Wybrzeże

„W tej całej powadze szukamy, jak my to sobie nazywamy –  żyćka. Tak jak w życiu - możemy się czymś bardzo spinać, a z boku to wygląda jednak trochę śmiesznie” - mówi reżyser Piotr Warchoł.
W Teatrze Wybrzeże, w niedzielę, premiera sztuki „Ellen Babić” Mariusa von Mayenburga. Występują Dorota Androsz, Maria Kresa i Piotr Łukawski
W Teatrze Wybrzeże, w niedzielę, premiera sztuki „Ellen Babić” Mariusa von Mayenburga. Na zdjęciu: Dorota Androsz i Maria Kresa

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Na Scenie Stara Apteka już w niedzielę 8 lutego premiera sztuki  „Ellen Babić” Mariusa von Mayenburga. W obsadzie: Dorota Androsz, Maria Kresa i Piotr Łukawski.

- Dwie kobiety, prywatnie będące parą, odwiedza pracodawca jednej z nich. Dyrektor szkoły budzi wśród kobiet wiele trudnych emocji. I kiedy wydaje się, że role oprawcy i ofiary zostały już przyporządkowane konkretnym osobom, dyrektor rzuca niespodziewane światło na pewną sprawę, która miała miejsce w murach szkoły - zapowiadają twórcy spektaklu. „Ellen Babić” to dramat o tym, co już jest lub jeszcze nie jest nadużyciem w naszych relacjach prywatnych i zawodowych. I co już jest lub jeszcze nie jest szantażem wobec nowych, choć nie zawsze dookreślonych prawnie społecznych norm. 

„Mamy tu bardzo ciężki temat, bo ciężkie jest oskarżenie, które pada w stosunku do jednej z postaci. I cały czas nie wiemy, co się wydarzyło, a co się nie wydarzyło – mówi reżyser Piotr Warchoł w wywiadzie na stronie: www.teatrwybrzeże.pl. - Jednak wpuszczamy w to dużo humoru sytuacyjnego. W tej całej powadze szukamy, jak my to sobie nazywamy –  żyćka. Tak jak w życiu - możemy się czymś bardzo spinać, a z boku to wygląda jednak trochę śmiesznie.” 

Premierze „Ellen Babić” towarzyszyć będzie wystawa prac autorki plakatu do spektaklu. 

"W obrazach i plakatach zaprezentowanych na wystawie „Zaprzecz temu, co nie zostało nazwane” zwracam się do doświadczeń wewnętrznych wpływających na postępowanie człowieka – zapowiada Joanna Ambroz. - Niedopowiedzenia i niepokoje funkcjonują w nich jako obca, autonomiczna materia. Czarna forma, którą konsekwentnie wprowadzam do swoich prac, nie jest metaforą zła czy moralnie funkcjonującego grzechu – traktuję ją jako wizualny odpowiednik Jungowskiego Cienia. Niezaakceptowanej strony, która wciąż, i wciąż wpływa na nasze postępowanie. Przejmujące kontrolę nad tożsamością – często w momentach, kiedy mamy nadzieję być najlepszą wersją siebie. Trudność, która jest niemożliwa do jednoznacznego wskazania. Interesuje mnie stan, w którym podmiot nie jest w pełni sprawczy — kiedy ciało i samostanowienie stają się przestrzenią negocjacji z czymś, co działa pod powierzchnią świadomości. Chciałam, aby wybrane prace wchodziły w dialog z Ellen Babić. W tekście Mayenburga Cień działa w relacjach, w języku, w strukturze władzy i w milczeniu. To, co w moich pracach materializuje się jako czarna obecność, w dramacie rozgrywa się pomiędzy postaciami, rozmywa odpowiedzialność i potęguje napięcie".

Premiera „Ellen Babić”: 8 lutego 2026 r. Teatr Wybrzeże, Scena Stara Apteka

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże
Reklama