Ceny pszenicy w Europie rosną. Chleb może być droższy
Ceny pszenicy na europejskich giełdach wyraźnie rosną, a eksperci ostrzegają, że skutki mogą szybko odczuć konsumenci. Droższe zboże oznacza bowiem wyższe ceny mąki, a w konsekwencji także chleba i innych produktów piekarniczych.
Według analityków PKO BP, 12 maja notowania pszenicy na giełdzie Euronext MATIF w Paryżu wzrosły o 4 proc., osiągając poziom 216,5 euro za tonę. Paryska giełda jest jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla cen zbóż w Europie.
Wzrost cen pszenicy napędzają USA
Na sytuację w Europie wpływają również wydarzenia na rynku amerykańskim. Na giełdzie CBOT w Chicago kontrakt na pszenicę z dostawą na lipiec zbliżył się do poziomu 6,8 dolara za buszel. To najwyższa cena od czerwca 2024 roku.
Analitycy podkreślają, że europejski rynek zbóż od dłuższego czasu reaguje na trendy płynące ze Stanów Zjednoczonych. Obawy inwestorów dotyczą przede wszystkim tegorocznych zbiorów pszenicy.
CZYTAJ TEŻ: Polskie truskawki już w sprzedaży! Sprawdź aktualne ceny i prognozy na sezon
Susza i niższe zbiory pszenicy
Amerykański Departament Rolnictwa prognozuje, że produkcja pszenicy w USA w 2026 roku będzie najniższa od 1972 roku i wyniesie około 1,56 mld buszli. Oznaczałoby to spadek o 21 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
Powodem są mniejsza powierzchnia upraw oraz słabsze plony pszenicy ozimej po okresach suszy. Problemy pogodowe dotykają jednak także innych regionów świata.
Światowa produkcja pszenicy ma spaść do 819 mln ton wobec rekordowych 844 mln ton rok wcześniej. Zmniejszyć mają się również globalne zapasy zboża.
Europa także obawia się słabszych plonów
Niepokój rośnie również w krajach Unii Europejskiej. Komisja Europejska oraz agencja Expana przewidują spadek produkcji ziarna w UE o około 6 proc.
Eksperci wskazują, że sucha aura może negatywnie wpłynąć na tegoroczne plony. To dodatkowo zwiększa presję na wzrost cen pszenicy i mąki w Europie.
Droższa energia podbija koszty produkcji żywności
Na ceny żywności wpływają nie tylko zbiory, ale również sytuacja na rynku energii. Wojna na Bliskim Wschodzie i napięcia wokół Cieśniny Ormuz doprowadziły do wzrostu cen ropy i gazu.
Droższe paliwa oznaczają wyższe koszty transportu i produkcji rolnej. Z kolei ceny gazu wpływają bezpośrednio na koszty nawozów azotowych, kluczowych dla utrzymania wysokich plonów.
Presja kosztowa obejmuje cały łańcuch produkcji żywności - od rolników i młynów po piekarnie oraz sklepy.
Piekarze ostrzegają przed wzrostem cen chleba
Branża piekarnicza nie ukrywa obaw związanych z rosnącymi kosztami. Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP, przyznaje, że wzrost cen pszenicy szybko przełoży się na droższą mąkę, a następnie na ceny chleba.
Jak podkreśla, piekarnie odczuwają rosnące koszty praktycznie w każdym obszarze działalności — od energii i paliwa po wynagrodzenia oraz transport.
Czy ceny chleba jeszcze wzrosną?
Eksperci wskazują, że część presji mogą złagodzić większe zbiory w północnej Afryce oraz zwiększony eksport pszenicy z Rosji. Sytuacja pozostaje jednak niepewna.
Dla konsumentów kluczowe będzie to, czy obecny wzrost cen pszenicy utrzyma się przez dłuższy czas. Jeśli koszty produkcji nadal będą rosły, droższy chleb może stać się jednym z najbardziej odczuwalnych skutków globalnych problemów gospodarczych i klimatycznych.

























Napisz komentarz
Komentarze