Do portu w Elblągu po zakończeniu prac przystosowawczych toru podejściowego będą mogły wpływać jednostki mające ok. 100 metrów długości
Zbudowana zostanie obrotnica o średnicy 160 m, która umożliwi jednostkom poruszającym się torem wodnym bezpieczne zawrócenie. Jak wyjaśniał wiceminister infrastruktury, tor wodny będzie miał szerokość 36 m w dnie i głębokość 5 m.
Jak wyjaśniał posłom podczas obrad w Sejmie RP Arkadiusz Marchewka, po zakończeniu prac przy przystosowaniu toru podejściowego do portu będą mogły już wpływać pierwsze jednostki. Równolegle będą realizowane prace związane z poszerzeniem tego toru. Jest to związane czasochłonnymi procedurami wyłonienia wykonawców tych prac.
- Środki finansowe są na to zapewnione – wyjaśniał posłom wiceminister Marchewka. Przy okazji informowania o zaawansowaniu prac nad przystosowaniem odniósł się do kosztów realizacji przekopu Mierzei Wiślanej. Jak zauważył, inwestycja ta nie kosztowała, jak pierwotnie zakładano 800 mln zł, a prawie 2 mld zł. Teraz najwyższa pora, aby ta inwestycja przyniosła faktyczne korzyści. Jak zaznaczył Arkadiusz Marchewka „Trzeba zrobić i podjąć takie działania, aby ten przekop w końcu był użyteczny, aby do portu w Elblągu mogły wpływać statki towarowe i to właśnie nasz rząd realizuje.”
CZYTAJ TAKŻE: Odwołanie odrzucone. Jest zielone światło dla terminala portowego w Elblągu
Zadowolenia z realizacji inwestycji w porcie Elbląg nie kryje senator KO Jerzy Wcisła
- Ten port nigdy nie będzie dla większych jednostek – mów senator Wcisła. - My przygotowujemy ten prt dla statków o długości około 100 m, 16 m szerokości, czyli takich, na których można przewieźć ładunek do 4000, maksimum 5000 ton.
Senator podkreślił, że ta inwestycja jest bardzo ważna dla Elbląga. Nawiązał do podjęto uchwałę dotyczącą powołania Związku Metropolitalnego i Elbląg chce być w tym związku.
- Uruchomienie tego portu spowoduje, że statki, które dzisiaj są rozładowywane w Gdańsku, przy nabrzeżach, które pozwalają tam wpływać jednostkom o zanużeniu do 8 m, „przejdą” do Elbląga – wyjaśnia senator Wcisła. - Takich statków jest dużo. Z informacji jakie uzyskałem w porcie gdańskim, w ciągu trzech lat takich jednostek zostało tam rozładowanych ponad 160 statków, które pływają po południowym Bałtyku i mają takie parametry, że będą mogły zostać obsłużone przez Port Elbląg.
CZYTAJ TAKŻE: Port w Elblągu ze spadkiem przeładunków, ale wybrano nowego operatora
Jerzy Wcisło rozmawiał z zarządzającymi portem gdańskim
Okazuje się, że te mniejsze statki zabierają kadrze portu dużo czasu, ale nie „robią” przerobu masowego. Dłużej trwają same manewry przy tej jednostce niż samo rozładowanie.
- Dzięki temu, że te statki nie będą zabierały czasu ani miejsca w porcie gdańskim, to Gdańsk będzie mógł rozładowywać statki o nośności kilkadziesiąt tys. ton, a nie kilka – wyjaśnia senator Wcisła. - Port w Elblągu będzie działał, jako port pomocniczy przy dużym hubie w porcie gdańskim, tak jak to jest w Europie. W Polsce to będzie taki związku portu mniejszego zwanego feederem a portu dużego – hubu morskiego. Jeżeli taka współpraca się powiedzie, to będzie to sygnał o podejmowaniu podobnych decyzji dla innych polskich portów.
W przypadku elbląskiego portu gotowy jest już projekt techniczny prac dotyczących pogłębiania toru wodnego. W następnym kwartale, po weryfikacji wszystkich dokumentów, planowane jest ogłoszenie postępowania przetargowego, aby już mogły się toczyć roboty pogłębiarskie. Docelowo tor będzie miał szerokość toru wodnego 36 m w dnie i na 5 m głębokości.


Napisz komentarz
Komentarze