Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu obchodzony jest 27 stycznia. To nie jest przypadkowa data. Tego dnia przed 81 latami wyzwolono obóz Auschwitz-Birkenau. W Gdańsku obchody tego dnia rozpoczęto w 2018 roku z inicjatywy śp. prezydenta Pawła Adamowicza.
– Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu jest dla nas chwilą głębokiej refleksji nad tragedią milionów ludzi i ich rodzin - mówiła Monika Chabior, zastępczyni prezydent Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania. - W tym czasie wspominamy także kulturę, która przez wieki współtworzyła nasze miasto i jego społeczność. Pamiętamy tych, którzy dzięki odwadze i nadziei przetrwali, oraz tych, których losy nigdy nie zostały w pełni odkryte. Pamięć o Holokauście zobowiązuje nas dzisiaj do konsekwentnej obrony praw człowieka, przeciwdziałania dyskryminacji i nienawiści oraz do budowania współpracy i sojuszy na rzecz Gdańska otwartego, bezpiecznego i przyjaznego wszystkim jego mieszkańcom. Pamięć nie jest jedynie wspomnieniem – jest fundamentem naszej odpowiedzialności za przyszłość, za wartości, na których opiera się współczesna Europa, oraz za miasto, w którym każdy człowiek może żyć w godności i szacunku – dodała wiceprezydentka.

W tegorocznych uroczystościach wzięli udział, m.in. Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania, Diane Röhrig, Konsul Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku, Michał Samet, Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku, a także Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska i Rafał Wnuk, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej.
W uroczystości wzięli również przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku. Przemówienie wygłosił jej przewodniczący, Michał Samet.
– Pamiętamy o sześciu milionach zamordowanych ludzi, którzy stracili życie tylko dlatego, że byli Żydami - mówił Michał Samet, przewodniczący Gminy Żydowskiej w Gdańsku. - W języku hebrajskim powtarzamy: zachor – pamiętaj. To wezwanie do pamięci żywej, obecnej w naszych sercach i naszej odpowiedzialności. Wielu przez lata pytało, jak mogło dojść do tak niewyobrażalnej tragedii. Holokaust nie zaczął się w obozach zagłady – zaczął się od słów, od nienawiści, od wykluczenia, od niszczenia kultury i praw mniejszości, a także od milczenia tych, którzy mogli powiedzieć „nie”. Historia pokazuje, że symptomy totalitarnej zbrodni zawsze są podobne i że zło nie rodzi się w próżni. Często towarzyszą mu obojętność, przyzwolenie lub konformizm społeczeństwa. Dlatego pamięć o ofiarach Holokaustu jest dziś także przestrogą, by reagować, by nie odwracać wzroku, by pozostać ludźmi tam, gdzie człowieczeństwo jest zagrożone.

Podczas uroczystości przypomniano, że w latach 1939-1945 około 6 milionów Żydów zostało zastrzelonych w egzekucjach, zamordowanych w komorach gazowych, zamęczonych i zagłodzonych w gettach i niemieckich-nazistowskich obozach śmierci. Około trzech milionów ofiar Holokaustu było obywatelami II Rzeczpospolitej.
O tym jak ważna jest pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach mówiła Diane Röhrig, Konsul Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku.
– Dzisiejsze obchody w Gdańsku są zapewne jednymi z wielu, które odbywają się dziś na całym świecie, w czasie, który wydaje się bardziej niespokojny niż od wielu lat – mówiła Diane Röhrig. – Jutro (28 stycznia) w niemieckim Bundestagu – Parlamencie Federalnym – odbędzie się uroczysta sesja pamięci. Gościem specjalnym będzie pani Tova Friedman, która przyjęła zaproszenie Przewodniczącej Bundestagu. Tova Friedman urodziła się we wrześniu 1938 roku w Gdyni. W wieku pięciu lat została deportowana wraz z matką do obozu Auschwitz-Birkenau. Cudem przeżyła. Po wojnie jej rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdzie została cenioną terapeutką. Do dziś Tova Friedman wykonuje szczególnie cenną pracę na rzecz pamięci: wspólnie ze swoim wnukiem. Jestem wdzięczna, że są osoby, gotowe dzielić się swoją historią, aby ich losy, jak i losy milionów innych ofiar, nie zostały zapomniane w Niemczech ani nigdzie indziej na świecie – dodała konsul.
„Kindertransporty”, o których przypomina znajdujący się przy Dworcu PKP pomnik autorstwa Franka Meislera, były zorganizowanymi przez społeczność żydowską wyjazdami, dzięki którym 130 małych gdańszczan uniknęło śmierci z rąk hitlerowskich Niemców i zostało przyjętych w Wielkiej Brytanii. Cztery takie wyjazdy miały miejsce od 3 maja do 25 sierpnia 1939 roku.
























Napisz komentarz
Komentarze