Przewaga gospodarzy od pierwszych minut
Lech od pierwszych minut piątkowego meczu przejął inicjatywę i niemal natychmiast stworzył groźną sytuację. Już w 2. minucie Mikael Ishak trafił głową w poprzeczkę. Gospodarze długo utrzymywali się przy piłce, a ich przewaga w posiadaniu momentami przekraczała 75 procent.
Arka była jednak bardzo dobrze zorganizowana w defensywie. Gdynianie skutecznie zamykali środek pola i zmuszali rywali do dośrodkowań, które najczęściej kończyły się wybiciami obrońców lub interwencjami Jędrzeja Grobelnego. Bramkarz żółto-niebieskich popisał się znakomitą obroną po strzale Antoniego Kozubala z kilku metrów, a wcześniej Kike Hermoso świetnie zablokował uderzenie Ishaka.
Problemy pojawiły się już w pierwszej połowie, gdy kontuzji doznał Luis Perea z Arki. W jego miejsce wszedł Michał Rzuchowski. Dodatkowo żółtą kartkę obejrzał Dawid Gojny, co oznacza pauzę obrońcy w następnym meczu.
Niespodzianka po przerwie
Po przerwie Arka zaskoczyła faworyta. W 52. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Sebastiana Kerka piłkę przedłużył Rzuchowski. Michał Marcjanik nie trafił czysto głową, ale na piątym metrze najlepiej odnalazł się Hermoso i mocnym strzałem dał prowadzenie gdynianom.
Lech szybko ruszył do odrabiania strat i coraz mocniej naciskał. Gospodarze seryjnie wykonywali rzuty rożne, a Arka momentami broniła się całym zespołem. W 57. minucie poznaniacy doprowadzili do wyrównania. Patrik Walemark zagrał do Ishaka, Hermoso zablokował próbę kapitana Lecha, lecz do odbitej piłki dopadł Luis Palma i z bliska pokonał Grobelnego.
Niepewność do końca
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Lech atakował praktycznie bez przerwy, ale Arka umiejętnie się broniła i próbowała kontrataków. Najlepszą okazję dla gdynian miał Nazarij Rusyn, którego strzał w doliczonym czasie gry obronił Bartosz Mrozek. Chwilę później napastnik Arki obejrzał żółtą kartkę za przerwanie kontry i nie zagra w następnej kolejce.
W ostatnich minutach gospodarze jeszcze próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak Ishak główkował nad poprzeczką, a Grobelny zachował czujność po uderzeniu Yannicka Agnero. Ostatecznie po emocjonującym spotkaniu przy Bułgarskiej padł remis 1:1.
Arka pokazała charakter i konsekwencję w defensywie, wywożąc z trudnego terenu cenny punkt mimo ogromnej przewagi Lecha.
Lech Poznań – Arka Gdynia 1:1 (0:0)
Bramki: Luis Palma (57) – Kike Hermoso (52).























Napisz komentarz
Komentarze