Jakie wyniki dadzą Lechii Gdańsk utrzymanie?
Lechia Gdańsk przystępuje do decydującej kolejki sezonu z dorobkiem 38 punktów i wciąż ma realne szanse na utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Warunkiem jest wygrana wyjazdowego meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Jeśli biało-zieloni sięgną po komplet punktów, zakończą sezon z 41 punktami i zapewnią sobie pozostanie w krajowej elicie.
Sytuacja w tabeli układa się korzystnie dla gdańszczan również dlatego, że Widzew Łódź (39 punktów) zmierzy się z Piastem Gliwice (41 punktów). Oznacza to, że jeden z bezpośrednich rywali Lechii na pewno straci punkty. W przypadku zwycięstwa Lechii oraz remisu lub wygranej Piasta w Łodzi, to właśnie Widzew spadnie z ligi, mając mniej punktów od zespołu z Gdańska. Możliwy jest również scenariusz, w którym Widzew pokona Piasta. Wówczas zarówno Piast, jak i Lechia zakończą rozgrywki z dorobkiem 41 punktów. W takiej sytuacji utrzyma się Lechia, ponieważ ma korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań z drużyną z Gliwic.
CZYTAJ TEŻ: Co musi się stać, aby Lechia Gdańsk utrzymała się w PKO BP Ekstraklasie?
Możliwy scenariusz z Cracovią
Istnieje także bardziej skomplikowany wariant z udziałem Cracovii. Dojdzie do niego, jeśli:
- Lechia wygra z Bruk-Betem Termaliką,
- Piast przegra w Łodzi,
- Cracovia ulegnie u siebie Koronie Kielce.
Arka żegna się Ekstraklasą. Co z Lechią?
W takim układzie Piast, Lechia i Cracovia będą miały po 41 punktów. O utrzymaniu zdecyduje wówczas tzw. mała tabela między zainteresowanymi zespołami. Najsłabszy bilans będzie miała Cracovia i to krakowski klub pożegna się z PKO Ekstraklasą jako trzecia drużyna spadkowa. Pewne jest już natomiast, że w przyszłym sezonie w Ekstraklasie nie zobaczymy obu drużyn z Trójmiasta. Arka Gdynia straciła szanse na utrzymanie po porażce u siebie z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:3. Tym samym gdynianie żegnają się z elitą po zaledwie jednym sezonie gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Wszystko rozstrzygnie się w sobotę
Tyle matematyka, a co z tzw. pierwiastkiem ludzkim? I tu jest większa komplikacja, bo jak wygrać taki mecz, kiedy ewidentnie Lechia straciła jakość – o ile można użyć tego słowa – gry ofensywnej i defensywnej. W tej chwili biało-zieloni mają 60 strzelonych goli, czyli tyle ile Lech Poznań, który zapewnił sobie mistrzostwo Polski. Problem w tym, że 62 stracone bramki do drugi od końca wynik w lidze. To nie wzięło się tylko znikąd, ale z postawy piłkarzy na boisku. Braku koncentracji w ostatnich fragmentach meczów, słabych warunków fizycznych bramkarza Aleksa Paulsena i koszmarnego braku skuteczności pod bramką rywali. Wygrać w Niecieczy będzie bardzo trudno, pokazał to choćby poniedziałkowy mecz w Gdyni z Arką, który Termalica wygrała w dramatycznych okolicznościach 3:2. Sobotni przeciwnik Lechii będzie grać bez żadnej presji, bo już został zdegradowany do Betclic 1 Ligi. Drużyna Johna Carvera będzie musiała sobie poradzić z gigantyczną presją. A zatem wszystko w głowach i nogach biało-zielonych.
Początek meczu w Niecieczy w sobotę, 23 maja o godz. 17.30. Relacja w zawszepomorze.pl.

























Napisz komentarz
Komentarze