poszukiwania Grzegorza Borysa

Grzegorz Borys zakopał w lesie beczki z jedzeniem? Policjanci odkryli coś w lesie

Grzegorz Borys miał skrupulatnie i metodycznie przygotować się do zabójstwa 6-letniego syna i późniejszej obławy, ukrywając w lesie niedaleko Gdyni beczki z jedzeniem i ubraniami – taki obraz jego zachowania wynika z anonimowej relacji jednego z policjantów, cytowanej przez media. Dobre przygotowanie ucieczki może tłumaczyć dotychczasowe niepowodzenie, trwającej niemal od tygodnia, obławy za 44-latkiem.
Jacek
Wierciński
26.10.2023 / 17:56

WIĘCEJ O SPRAWIE GRZEGORZA BORYSA! 

Poszukiwania Grzegorza Borysa. Gdzie jest zabójca 6-letniego syna?

- Znaleźliśmy w lesie zakopane beczki z żywnością i ubraniami. To daje do myślenia, jaki to jest człowiek i sugeruje, że on się do tego przygotował. Jestem pewny, że poszukiwany przemieszcza się po tym lesie. Ma jakiś schemat, ale nie wiemy jaki – mówi jeden z policjantów biorących udział w poszukiwaniach Grzegorza Borysa, cytowany przez Super Express.

Wypowiadający się dla tego portalu, anonimowy funkcjonariusz wskazuje również na opisywane już w mediach, nieoficjalne relacje na temat sytuacji, gdy 44-letni zawodowy żołnierz Marynarki Wojennej, poszukiwany jako podejrzany o zabójstwo swojego 6-letniego syna, miał być widziany przez uczestników obławy.

CZYTAJ TEŻ: Grzegorz Borys widziany w lasach Trójmiasta? Poszukiwania trwają

Grzegorz Borys zakopał w lesie jedzenie?

W czwartek, 26 października późnym popołudniem usiłowaliśmy skonfrontować doniesienie na temat pozakopywanych beczek z odzieżą i jedzeniem z przedstawicielami Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku odpowiedzialnymi za relacje z mediami. Jednak nie udało nam się z nimi skontaktować. Warto zaznaczyć, że wcześniej pomorscy policjanci nie chcieli komentować sygnałów na temat rzekomych przypadków zauważenia zbiega.

Poszukiwania 44-letniego Grzegorza Borysa trwają od piątkowego przedpołudnia 20 października 2023 r., kiedy pojawiły się pierwsze informacje o znalezieniu ciała jego 6-letniego syna z ranami ciętymi szyi. Mimo często fatalnej pogody w trwającej od niemal tygodnia obławie na mężczyznę, któremu prokurator chce przedstawić zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, nieustannie uczestniczą co najmniej setki funkcjonariuszy m.in. żandarmerii wojskowej i policji z Gdańska, Bydgoszczy, Olsztyna, Poznania, a nawet Łodzi. Za mężczyzną wystawiono również Europejski Nakaz Aresztowania. W poszukiwaniach pomagają również 2 specjalistyczne śmigłowce, strażacy i leśnicy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Rutkowski szuka Grzegorza Borysa! Oferuje nagrodę za „żywego lub martwego”

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze